Mistrzowie finiszów
Chociaż o meczu między GETIN Noble a EUROVOLT można powiedzieć, że to spotkanie drużyn, które po dwóch kolejkach zdobyły tylko trzy punkty (łącznie!), to należy też zwrócić uwagę, że w trzech z czterech meczów... nie przegrały!
Energetycy po dwóch remisach w końcu planowali zgarnąć komplet punktów, lecz Bankowcy także nie zamierzali złożyć broni, gdyż ich porażka w poprzedniej kolejce była bardzo pechowa, a do tego minimalna. Strzelanie rozpoczęło się bardzo szybko, gdy Paweł Goździołko dobił strzał swojego kolegi i otworzył wynik spotkania. Natychmiastowo odpowiedział Paweł Staniszewski po świetnie wykonanym rzucie rożnym, a po chwili było już 2:1! Znów na listę strzelców wpisał się Paweł Goździołko - Bankowcy na świetnie rozegrany przez przeciwników rożny odpowiedzieli... niemal identycznym zagraniem! 60 sekund i znów mamy remis! Tym razem w końcu imię strzelca nie brzmiało Paweł - Mateusz Sieciechowicz uderzył przy prawym słupku. Następna akcja po stronie Bankowców także powinna przynieść bramkę, gdy sam na sam z Maciejem Kołakowskim wyszedł Mateusz Czebreszuk, lecz jego mocny strzał genialnie wybronił niezawodny goalkeeper Energetyków!
Obie drużyny wyraźnie chciały tego dnia udowodnić, że grają o najwyższe cele, dlatego nawet na chwilę nie poprzestawały w atakach. Pięć minut bez bramki było jednak zbyt spokojnym okresem dla wszystkich obecnych na boisku, więc znów rozpoczęła się seria (tym razem króciutka) strzelania. Pierwszy raz w spotkaniu na prowadzenie wyszli Czerwono-Czarni za sprawą Mariusza Pełki, który idealnie dokręcił piłkę na dalszy słupek. Następna akcja należała do Bankowców i przyniosła jeszcze ładniejszą bramkę - Piotr Kaczorowski uderzył w samo okienko!
Druga połowa do pewnego momentu była niczym gra w szachy. Dużo taktyki, oczekiwanie na ruch rywala i mało ataku. Jednak po chwili świadkowie potwierdzili, że trzeci raz tego dnia pod balonem było słychać strzały i znów w serii! Energetycy mieli lekką przewagę, którą w dwie minuty potrafili zamienić na trzy trafienia! Gdy wydawało się, że po bramkach Mateusza, Pawła (przepiękny lob nad bramkarzem!) i Wojtka Wieczorkiewicza zwycięstwo jest już przypieczętowane, to Bankowcy rzucili się z całą mocą i na minutę przed końcem tracili do rywali już tylko jeden punkt! Najpierw przechwycił Daniel Połomski, następnie świetne dograł Piotr Kaczorowski, a na gola zamienił Paweł Goździołko (kompletując Hat-Tricka). Ostatnie słowo w meczu należało jednak do Mateusza Sieciechowicza, który mocnym strzałem po ziemi zaliczył trzecie trafienie w tym spotkaniu i tym samym przypieczętował pierwszą wygraną EUROVOLT w tym sezonie.
Zawodnik meczu: Paweł Staniszewski [EUROVOLT]
Asysty w najważniejszych momentach meczu? Są. Bramka, która zapoczątkowała ucieczkę od rywali? Jest. Świetne całe spotkanie, niemal doskonała końcówka.
