Trzy gole to za mało, by Bankowców załamało
W swoim czwartym meczu sezonu ZIMA 2017 zmierzyły się drużyny GlobalFit oraz DEUTSCHE BANK. Pierwsza oczekiwała swojego historycznego zwycięstwa w ELIT Lidze, z kolei druga chciała zdobyć kolejne trzy punkty, aby realizować cel – wygranie rozgrywek.
Spotkanie rozpoczęło się sensacyjnie, ponieważ po trzech minutach prowadzili aż 3:0. Stało się tak m.in. dzięki trafieniu Jana Bartkiewicza. Wpływ na taki początek miało również to, że drużyna GlobalFit weszła w spotkanie z niesamowitymi pokładami energii, nie dając przeciwnikom wyjść nawet z własnej połowy. Start rywalizacji nie podłamał Bankowców, ani nie wywołał u nich zbyt dużej nerwowości. Starali się powoli odrabiać straty, widząc, że do końca meczu pozostało jeszcze dużo czasu. Ubrani na biało zawodnicy przodujący w potyczce wciąż grali bardzo dobrze, dzięki czemu pierwsza połowa była świetnym widowiskiem, toczonym w zawrotnym tempie. Niebiescy po raz pierwszy do skóry rywali dobrali się w 10. minucie, a uczynił to z dobitki Kamil Modzelewski. Gola na 4:3, wieńczącego pierwszą odsłonę, zdobył w 20. minucie Paweł Rybak. Gol z rzutu wolnego oznaczał, że już w pierwszej połowie Bankowcy nie tylko dogonili rywali, lecz ich także przegonili. Przy drugim trafieniu „Ryby” nieocenioną rolę odegrał Arkadiusz Raczkowski, który utrudnił interwencję bramkarzowi.
Druga część gry rozpoczęła się od kolejnych dwóch goli Pawła Rybaka, przez co wydawało się, że Niebiescy będą już mieli spotkanie pod kontrolą. GlobalFit niemal natychmiast odpowiedziało bramką kontaktową najlepszego w ich szeregach Jana Bartkiewicza. Jednak jak szybko Biali strzelili, tak równie szybko stracili kolejną bramkę – piątą już po strzale Pawła Rybaka. W drużynie Bankowców wyróżnić należy całą drużynę, ponieważ oprócz pierwszych trzech minut meczu mieli oni mecz pod kontrolą. Świetnie, nie na swojej nominalnej pozycji (grał na obronie), spisywał się Kamil Modzelewski, który popisał się dwoma golami i aż trzema asystami. Fantastycznie między słupkami bramki Niebieskich prezentował się zastępujący Jakuba Kazubka, Filip Felak. Odnotował on 15 skutecznych interwencji. Pod koniec meczu za samobója z początku pojedynku zrehabilitował się Maciej Lech, który strzelił dwa gole…ale do właściwej bramki
Zawodnik meczu: Paweł Rybak (DEUTSCHE BANK)
… jednak głównym bohaterem tego naprawdę świetnego widowiska był Paweł Rybak. Wykazywał on bardzo często snajperski instynkt, dzięki czemu aż sześciokrotnie pokonywał golkipera przeciwników, a także zaliczył asystę.
