Lekcja odrabiania strat
PERFORMANTE do przerwy było niemal na straconej pozycji, ale ostatecznie zgarnęło rywalom trzy punkty sprzed nosa.
Trzeb przyznać, że było to starcie na najwyższym poziomie. Emocje od pierwszego do ostatniego gwizdka. Wynik już w drugiej minucie otworzył niezawodny jak Mercedes, Mariusz Jakimiuk. Błyskawicznie odpowiedział mu jednak Krzysztof Krajewski, który tego wieczora był w rewelacyjnej formie. Po chwili prowadzenie samochodziarzom dał Przemek Szostek, ale jego koledzy długo się nie cieszyli, bo znów w ekspresowym tempie wyrównał Krajewski.
Przewaga RUVILLE jednak systematycznie rosła. W pierwszej odsłonie grali dynamiczniej niż rywali, z większym zdecydowaniem i z imponującą skutecznością. Większość szans zamienili na gole. Do sieci trafił rewelacyjnie dziś grający Michał Rybiński, a w ostatniej minucie pierwszej odsłony wynik do przerwy ustalił Grzegorz Moczulski. Wydawało się, że Biali mają zwycięstwo w kieszeni, ale Programiści nie zamierzali być tylko tłem dla rywali. Gracze PERFORMANTE wyszli na drugą połową kładąc wszystko na jedną kartę i od początku intensywnie atakowali.
Genialnym strzałem popisał się Mariusz Prot wlewając w serca kolegów nadzieję. Czas nie był jednak ich sprzymierzeńcem a uciekające minuty tylko motywowały do bardziej zaciętej walki. Do końca zostały cztery minuty, nagle Krzysztof Krajewski urywa się obrońcy i w sytuacji sam na sam pokonuje bramkarza rywali. Żadna ze stron nie chciała przyjąć remisu, więc zaczęła się wymiana ciosów. Ostatnie słowo należało jednak do Programistów. Jakub Pluta, który w całym spotkaniu zanotował trzy asysty, dograł do Krajewski, a ten zakończył swój rewelacyjny występ czwartym golem!
Dla PERFORMANTE to zwycięstwo oznacza przełamanie złej pasy i mamy nadzieję, że początek nowej, dobrej dyspozycji.
Zawodnik meczu: Krzysztof Krajewski [PERFORMANTE]
Genialny snajper, niemal wszystko, co miał na nodze, lądowało w siatce. Świetny występ, bez niego trzy punkty byłyby tylko pobożnym życzeniem.
Damian Ambrochowicz
