ROSA na zwycięskiej ścieżce
Zespół ROSA po wysokim zwycięstwie w swoim pierwszym meczu, w drugim mierzył z reprezentacją Green Data. Jest to nowy zespół w ELIT Lidze, dlatego wszyscy byli bardzo ciekawi jak w swoim debiutanckim występie zaprezentują się specjaliści od ekologicznego niszczenia dokumentów.
Grająca w nowych czarnych koszulkach ekipa ROSY szybko objęła prowadzenie po fenomentalnej bombie z dystansu Cezarego Jakackiego. Nie wpłynęło to jednak na obraz gry. Występująca ze sobą po raz pierwszy drużyna Green Data postawiła na proste rozwiązania „Ty do mnie, ja do Ciebie”, a także na krótkie, nieskomplikowane podania. Taktyka ta przyniosła swoje oczekiwania, ponieważ w 11. minucie pierwszą historyczną bramkę dla zespołu „Zielonych” zdobył Robert Kędzior. Po chwili nowicjusze objęli prowadzenie po trafieniu Rafała Miżejewskiego. W szeregach Czarnych jak zwykle nieustępliwie grał Marcin Rosłon. Najlepszy tego przykład mieliśmy w 13. minucie, kiedy przeprowadził indywidualną akcję przez co najmniej połowę boiska. W jej trakcie był faulowany, jednak w ogóle się tym nie przejął, pobiegł dalej i doprowadził do remisu. Wynik do przerwy ustalił Paweł Wikło.
Druga część meczu była niezwykle wyrównana. „Zieloni” występujący tymczasowo w żółtych trykotach grali coraz lepiej. Rafał Miżejewski, wysoki defensor grający bardzo technicznie i dokładnie, widząc, że górne piłki niekoniecznie przynoszą oczekiwane efekty, postawił na dogrania po ziemi. Cały mecz miał jednak innego bohatera, a był nim Cezary Jakacki z ekipy ROSA. Odnotował on cztery trafienia i dwie asysty! Do wyróżniających się graczy debiutantów należał niewątpliwie Grzegorz Pudło. Był on autorem wielu ciekawych akcji ofensywnych swojej drużyny, które były zagrożeniem dla rywali. Zwieńczenie jego prób nadeszło w 29. minucie. Wówczas Grzegorz w stylu znanego holenderskiego zawodnika – Arjena Robbena zszedł z prawej strony do środka, holując bez przerwy piłkę przy lewej nodze, i oddał strzał, z którym nie poradził sobie Irek Szewczyk.
Ostatnie kilka minut gry to wymiana ciosów z obu stron. Zarówno Niszczyciele jak i Hydraulicy trafiali do siatki przeciwnika dwukrotnie. Ostatnią bramkę, która ostatecznie przypieczętowała zwycięstwo tych drugich, zdobył Jacek Wrzesiński, skutecznie egzekwując rzut karny.
Zawodnik meczu: Cezary Jakacki (ROSA)
Wyróżnienie mogło powędrować tylko do jednego uczestnika zawodów. Cezary zanotował fantastyczną skuteczność, a jego cztery bramki walnie przyczyniły się do zwycięstwa ROSY.
