PERFORMANTE bezwzględne dla beniaminka
Programiści zaczęli sezon od dwóch niechlubnych porażek, ale od tego czasu ich gra wygląda coraz lepiej, a w ten zimowy, środowy wieczór dali najlepszy pokaz swoich nietuzinkowych umiejętności.
Od początku było widać, że nasz międzynarodowy skład przyjechał po zwycięstwo. PERFORMANTE zdominowało rywali w pierwszej połowie, przygwoździło ich do ściany i wbijało kolejne gole. Właściwie ciężko w kadrze tego zespołu znaleźć kogoś kto obniżałby poziom. Suleyman Koyuncu popisał się dwoma trafieniami, a do tego dołożył aż cztery asysty! Filigranowy Turek świetnie sobie radził w rosłymi przeciwnikami, których mijał dzięki zwinności i sprytowi. Krzysztof Krajewski już w pierwszej odsłonie popisał się klasycznym hat-trickiem, w tym jedną z rzutu karnego.
Trzeba jednak zaznaczyć, że pod koniec starcia, również z jedenastu metrów, okazał się gorszy od Michała Jędraka. Potężnymi bombami ostrzeliwał rywali natomiast Aleksandr Kalamus. Popularny „Sasza” ma prawdziwy młot w nodze, jego uderzenia z pełną mocą są nie do zatrzymania, o czym bramkarz rywali przekonał się aż trzykrotnie. Programiści świetnie sobie radzili pod bramką przeciwników. Atakowali szybko, efektownie, ale bez popisywania się i co najważniejsze skutecznie. GREEN DATA mogło nieco odetchnąć dopiero w drugich dwudziestu minutach, gdy rywale już mniej intensywnie atakowali. Okazało się wówczas, że gdy Recyklingowcy mają trochę więcej miejsca również potrafią być groźny. Rafał Miżejewski, potrafi wziąć na siebie grę całego zespołu, ale gdy trzeba także wykończy atak kolegów. Jakub Wolski, młody, wysoki zawodnik, potrafi wkręcić przeciwników w ziemię swoim niesamowitym dryblingiem. Od jego błyskawicznych nóg, aż się w głowie kręci. Szkoda tylko, że Grzegorz Pudło całe spotkania pilnował szyków obronnych, z nim z przodu można robić sporo zamieszania.
GREEN DATA w przyszłym tygodniu stanie twarzą w twarz z SOLLERS CONSULTING, jeżeli spece od recyklingu chcą pomyśleć o utarciu nosa rywalom, muszą się koniecznie przeorganizować w obronie. Inaczej zostanie z nich biodegradowalny pył.
Zawodnik meczu: Suleyman Koyuncu [PERFORMANTE]
Może nie należy do olbrzymów, ale swoją walecznością i uporem, wystarcza za trzech. „Suli” to jednak także nietuzinkowa technika, którą wykorzystuje do genialnych podań
Damian Ambrochowicz
