Adam Kisiel – mistrz w każdej specjalności
W 10. kolejce ELIT IV Ligi w meczu o przysłowiową pietruszkę zmierzyły się ekipy SPIE oraz Green Data. Zgodnie z przedmeczowymi oczekiwaniami pewnie zwyciężyli ci pierwsi, a na bramce znakomicie spisał się Adam Kisiel.
Już od samego początku spotkania inicjatywę przejęli gracze bardziej doświadczonej ekipy. Jako pierwszy nowego golkipera Zielonych – Arkadiusza Krupę, pokonał w 4. minucie Maciej Walencik. Przez premierową ćwiartkę potyczki mecz przebiegał wedle założonego w ciemno scenariusza. Ekipa z narzutkami nadawała ton grze, jednak w 11. minucie obraz meczu uległ na chwilę zmianie. Niespodziewanie do wyrównania doprowadził Jakub Wolski, a już chwilę później Green Data prowadziła. Po dalekim wyrzucie od bramkarza Arkadiusza Krupy, lekkim, acz skutecznym uderzeniem głową popisał się Jarek Rogalski. Kilka chwil po objęciu przez beniaminka prowadzenia, poszedł on za ciosem w swojej grze. Jednak po słabszym momencie, SPIE ponownie się obudziło. Odpowiedziało ono trzema golami, kolejno strzelanymi przez: Mateusza Boczka, Pawła Niemirskiego i Bartosza Pawlaka.
Druga połowa charakteryzowała się tym, że zarówno prowadzący, jak i przegrywający, jeszcze bardziej się otworzyli. Powodowało to, że z jednej i drugiej strony oglądaliśmy mnóstwo sytuacji podbramkowych. Sporo okazji do wykazania się między słupkami miał Adam Kisiel, wyjątkowo występujący w środowy wieczór jako ostatnia instancja SPIE. Z tych okazji nominalny napastnik korzystał bardzo często i to w efektowny sposób. Z kolei jego koledzy z zespołu prawidłowo wypełniali obowiązki w ofensywie. Po dwie bramki po przerwie zdobyli Maciej Walencik, który łącznie odnotował hat-trick, a także nowa twarz w SPIE – szybki jak wiatr Kuba Bartosiewicz. Ostatnią dołożył w przedostatniej minucie spotkania Łukasz Tomaszewski. Gracze Green Daty odpowiedzieli dwukrotnie, a konkretnie uczynili to Michał Kwapień i po raz drugi Jakub Wolski.
Zawodnik meczu: Maciej Walencik [SPIE]
Lider zespołu jak zwykle pokazał klasę. Kierował drużyną, a jej akcje w ataku kończył w należyty sposób. Jego dorobek w przedostatnim spotkaniu w sezonie to trzy zdobyte bramki i asysta.
