Kto zgarnie pierwsze zwycięstwo?
Chociaż PHOENIK-CHEMICAL i AON Polska nie zdobyły do tej pory żadnych punktów, to właśnie te zespoły liczą na włączenie się do "grupy pościgowej".
Początek meczu zapowiadał ciekawe spotkanie. Chociaż obrona Chemików w pierwszej minucie jeszcze spała i dopuściła Bartosza Pawelę do bardzo łatwego gola, to po kolejnych pięciu minutach było już 1:1. Bardzo aktywny od początku spotkania Igor Więckowski dopadł do bezpańskiej piłki i płaskim strzałem wyrównał wynik. Remis jednak nie trwał długo: wyraźnie dominujący zawodnicy Czerwonych Diabłów szybko odzyskali prowadzenie, choć tym razem Sławomir Kociszewski był bardzo blisko obrony. I to głównie dzięki niemu przewaga bramkowa się nie zwiększała, gdyż raz za razem powstrzymywał Mateusza Skupińskiego i Bartosza Pawelę. Formacja z jednym obrońcą cały czas z tyłu świetnie się sprawdzała dla AON, bo pozwalała rywalom na mało akcji, a jeżeli już do nich dochodzili, to uderzenia (m.in. Kacpra Marguły) okazywały się niezbyt silne. Choć dominacja trwała, to do przerwy padła jeszcze tylko jedna bramka, gdy to Bartosz Pawela pewnie skompletował hat-tricka.
Po przerwie obraz gry niestety nie uległ zmianie. Chociaż Chemicy starali się i w ofensywie pokazali kilka ciekawych zagrań (ładna bramka z dystansu Igora Więckowskiego, dobre, szybkie podania Aleksandera Gorlushko) to Czerwone Diabły były tego dnia w doskonałej dyspozycji. Najpierw trzy kolejne akcje osobiście wykończył Mateusz Skupiński (hat-trick w trzy minuty!) a następne bramki dokładali Karol Truszczyński (trzeci zawodnik z co najmniej trzema bramkami!), Witold Pluta i znów Bartosz Pawela.
AON Polska przed sezonem zapowiadał się jako pretendent do walki o co najmniej podium i to zwycięstwo może zapoczątkować ich drogę w górę tabeli. PHOENIX-CHEMICAL mimo porażki w tym meczu na pewno pokażą jeszcze kilka dobrych spotkań.
Zawodnik meczu: Mateusz Skupiński [AON Polska]
Gdy "znudziło" mu się rozgrywanie piłki postanowił, że zdobędzie szybkiego hat-tricka i wróci do podawania. Sam chyba jednak nie przewidział, że zrobi to tak szybko! Doskonały mecz w jego wykonaniu.
