Zamieszanie w czołówce!
Do małego hitu doszło podczas czwartkowego meczu ELIT V Ligi. Grający bardzo dobry sezon CDP Invaders podejmowali AON Polska, którzy od trzeciej kolejki ani razu nie przegrali i zgarnęli w tym czasie komplet -9- punktów!
Początek spotkania to (standartowo w ostatnim czasie) bramka w pierwszej minucie! Już pierwsza akcja poprowadzona przez Mateusza Madeja zakończyła się świetnym podaniem w pole karne, a tam Bartosz Pawela pewnym strzałem otworzył wynik meczu! Wyrównanie mogło nadejść bardzo szybko, gdyż na strzał z połowy boiska zdecydował się bardzo mocny w tym elemencie Adam Bogut, lecz tym razem był on blokowany. Po chwili znów blisko szczęścia był Adam, lecz tym razem po ładnej akcji lewym skrzydłem jego strzał minimalnie minął słupek. Invadersi swoich okazji nie wykorzystali, zabójczo skuteczne pozostawały za to Czerwone Diabły. Tym razem zamiast szybkiej wymiany piłki zobaczyliśmy jednak świetny rajd, podczas którego Tomasz Gula mijał kolejnych to rywali i w końcu z bliska wpakował piłkę do siatki.
Najeźdźcy z CDP musieli w końcu się obudzić, a potrzebowali do tego jakiegoś sygnału. Takim właśnie sygnałem do ataku był Jarosław Prokop, który wszedł w pole karne z lewego skrzydła i dopiero w ostatniej chwili został powstrzymany przez świetnie interweniującego Mariusza Tarnowskiego. A Brokerzy z Alei Jerozolimskich dalej grali swoje, gdyż po całkiem niezłej akcji rywali to oni trafili do siatki! Tym razem Tomasz Gula podawał, a świetne podanie umieścił w siatce Mateusz Skupiński. Emocje jednak się nie kończyły, gdyż tuż przed przerwą po świetnym rajdzie piłkę koło bramkarza umieścił Adam Bogut.
Po przerwie emocje wzrosły jeszcze bardziej! Jarosław Prokop świetnie urwał się obrońcom i został faulowany tuż przed polem karnym. Do wolnego podszedł Adam Bogut i nim ktokolwiek się zorientował było 2:3! Natychmiastowe uderzenie zaskoczyło zawodników na boisku, ławkę rezerwowych i nawet protokolanta! Niestety dla grających tego wieczoru na biało CDP Invaders natychmiast odpowiedział Mateusz Skupiński, a AON widząc coraz bardziej goniących wynik i jednocześnie odsłaniających się w obronie rywali ruszyli do ataku. Bartosz Pawela wyczyniał w ataku cuda, napędzając praktycznie każdą kontrę i ostatecznie po doskonałej drugiej połowie AON Polska zwycięża 12:2.
Zawodnik meczu: Bartosz Pawela [AON Polska]
W pierwszej połowie po bramce nieco zniknął. Druga połowa to jednak zupełnie inna historia: napędzał każdy atak drużyny, nawet gdy nie brał udziału w akcji to ściągał uwagę obrońców co zakończyło się trzema bramkami i sześcioma asystami (przejęcie lidera klasyfikacji asystentów) tylko w drugiej połowie!
