Pierwszy krok do podium zrobiony
Drużyna Green Data, aby wiosenny sezon w ELIT III Lidze B zakończyć na podium, musiała wygrać dwa poniedziałkowe spotkania. W pierwszym z nich bez większych problemów poradziła sobie z ekipą Kantar TNS.
Premierowa ćwiartka meczu to iście kapitalna gra „Niszczycieli”, ponieważ po tym czasie losy pojedynku na dobrą sprawę można było uznać za rozstrzygnięte. Głównym architektem wspaniałej skuteczności Granatowych wyrażającej się w zdobyciu czterech bramek był Rafał Mieżejewski, który już w 7. minucie miał na swoim koncie hat-tricka. Rosły blondyn (w tym meczu występujący na pozycji napastnika) przy pierwszym swoim golu założył „siatkę” Jakubowi Rutkowskiemu. Pomiędzy jego trafieniami Jakuba pokonał także Jakub Wolski. Po 10 minutach dominacji drużyny aspirującej o znalezienie się w trójce na koniec rozgrywek, rywale ruszyli ze swoimi akcjami. Pomimo zagrożenia, jakie stwarzali, Kuba Zielewicz został pokonany po niefortunnym strzale Rafała Mieżejewskiego.
Druga część gry rozpoczęła się od bramki nowego w szeregach Green Daty Patryka Maliny, który świetnie wyegzekwował zagranie od Jakuba Wolskiego. Chwilę później znany z zespołu DELL Piotr Dembiński poszedł na przebój prawą flanką i mocnym strzałem w długi róg nie dał szans golkiperowi oponentów. W całej odsłonie po przerwie mieliśmy do czynienia z dość wyrównanym przebiegiem gry, jednak końcowe rozstrzygnięcie determinowało pierwsze, kluczowe 10 minut. Do końca meczu obie drużyny trafiły jeszcze po jednym razie. Dla Granatowych uczynił to Grzegorz Pudło w asyście Rafała Mieżejewskiego, a dla „Biało-Różowych” trafił Marek Szulgowicz, któremu dogrywał Michał Knapik. Green Dacie do zajęcia 3. miejsca brakowało już tylko wygranej z zespołem z południowej części tabeli – Grupą DBK…
Zawodnik meczu: Rafał Mieżejewski [Green Data]
Zagrywka z wystawieniem Rafała na atak przyniosła znakomity efekt. Gracz ten, popisał się świetną skutecznością w fundamentalnych dla spotkania pierwszych 10 minutach, co oznaczało, że „Niszczyciele” później musieli już tylko „dowieźć” zwycięstwo.
