Zmiennicy nie zawiedli oczekiwań
Drużyna GREEN DATA przystąpiła do tego spotkania bez swoich dwóch etatowych zawodników, na boisku nie zobaczyliśmy, ani Grzegorza Pudło, ani Piotra Rybarczyka. Pod ich nieobecność rolę liderów wzięli na siebie Rafał Mieżejewski i Arek Rudnicki. Pierwszy z nich nie tylko wyprowadzał liczne kontry swojego zespołu, swoimi mocnymi strzałami często niemal bombardował bramkę rywali. Drugi z wymienionych graczy, niczym spec od niszczenia dokumentów, w obronie był nie do przejścia, czyścił niemal wszystkie akcje rywali. Gdy trzeba było stawał się pomocnikiem, by wesprzeć kolegów z drużyny.
Mimo osłabienia to właśnie "Niszczyciele" zdobyli prowadzenie w tym meczu. W 5. minucie golkiper granatowych dalekim podaniem uruchomił Rafała Mieżejewskiego, który nie dał najmniejszych szans zaskoczonym, zarówno obrońcom jak i bramkarzowi „Białych”. W pierwszych minutach to właśnie ten zawodnik najczęściej pojawiał się pod bramką rywali, decydował się na indywidualne akcje, dryblował i strzelał licząc na łut szczęścia. Ale obrońcy i bramkarz PERRIGO nie dali się więcej zaskoczyć najwyższemu zawodnikowi na boisku.
Zawodnicy w granatowych koszulkach grali, ale popełnili w ciągu minuty dwa błędy, które dały gospodarzom dwie bramki i prowadzenie. W 11. minucie szybka kontra białych przyniosła wyrównanie. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Paweł Deręgowski. Zawodnik strzelił w długi róg, piłka wpadła tuż obok słupka. Minutę później było już 2:1. Dwójkowa akcja Tomasza Czerwińskiego i Mariusza Pełki była warta telewizyjnej powtórki. Pełka zdecydował się na strzał prawą nogą zza pola karnego, precyzyjnie przymierzył, strzelił w długi róg i zaskoczył bramkarza, który znów musiał wyjąć piłkę z siatki. W 17. minucie kolejną ładną bramkę zdobyli zawodnicy w białych koszulkach. Tomek Czerwiński przejął piłkę, popędził z nią prawą stroną boiska i strzelił w lewy róg bramki. 3:1 dla białych.
Dwie minuty przed przerwą nadzieję na odrobienie strat dał swojej drużynie Arek Rudnicki. Dwójkowa akcja Ociepy i Rudnickiego, obrońca przebiegł z piłką kilkanaście metrów i zdecydował się na mocny strzał z lewej strony boiska. Gol. - Nareszcie – dało się słyszeć od zawodników w granatowych koszulkach. Do przerwy 3:2.
W drugiej połowie goście przez długi czas zdominowali zawodników w białych strojach, grali szybciej, dokładniej i co ważne, skutecznie. To oni strzelili dwie decydujące o zwycięstwie bramki. W 26. minucie znów w głównej roli Arek Rudnicki i Rafał Mieżejewski. Ładna bramka, mocny strzał zza linii pola karnego, pod poprzeczkę. Dwie minuty później w głównej roli znów wystąpił bramkarz, który długim podaniem zapoczątkował szybką akcję swojego zespołu. Piłkę otrzymał Robert Kędzior, który takie podania najczęściej zamienia na gole, tak było i tym razem. Od 30. minuty spotkania biali zmienili taktykę, chcieli jedną szybką akcją zdobyć bramkę, by doprowadzić do remisu. Rozpoczęli napór na bramkę rywali, którzy teraz ograniczyli się obrony i do szybkich kontr. W 31. minucie Kuba Zielewicz dwukrotnie bronił w sytuacjach sam na sam, za każdym razem wychodził z tych pojedynków obronną ręką. Minutę później kolejne udane interwencje golkipera gości. Mimo zaangażowania całej drużyny, ciekawych pomysłów na akcję, zespołowi PERRIGO nie udało się doprowadzić do remisu.
Zawodnik meczu: Kuba Zielewicz [Green Data]
Na to wyróżnienie zasłużył bramkarz, który był zaporą nie do przejścia dla rywali. Dwoił się i troił między słupkami, jakby miał pomocników. Wychodził obronną ręką w nieprawdopodobnych sytuacjach, wygrywał pojedynki sam na sam. Wyręczył swoich kolegów, dwukrotnie jego podania okazały się skuteczną receptą na gole.
