Mandi KING!
Kolejny powrót na boisku A zaserwowała nam środa. Po krótkiej przerwie do rozgrywek powracają VENTURE Industries, natomiast ich rywalami najwięksi pechowcy poprzedniego sezonu, a więc ROSA.
Już z samego ubioru obu drużyn można było zobaczyć, że jest to mecz przeciwieństw. Jedni na biało, drudzy na czarno. Ci pierwsi pierwsze minuty głęboko w obronie i bardzo cierpliwie, Ci drudzy natomiast bardzo wysoko, szybko i momentami zbyt pochopnie. To właśnie ROSA zdominowała pierwsze minuty spotkania i tylko Grzegorz Mandziuk wie, czemu wynik pozostawał bezbramkowy. Jacek Szeffel i Krzysztof Ćwikła raz za razem bombardowali jego bramkę, lecz on nic z tego sobie nie robił i interweniował coraz lepiej! A że szczęście sprzyja lepszym, to w jednej z sytuacji uratował go słupek!
Klimatyczni z VENTURE cierpliwie czekali na swoją sytuację i to właśnie pierwszy ich naprawdę groźny atak zakończył się bramką! Michał Smukowski świetnie zagrał na skrzydło, a szalejący po prawej stornie Emil Dąbrowski idealnie przymierzył przy samym słupku. Czarne koszule natomiast cały czas biły głową w mur. Grzegorz Mandziuk w pierwszej połowie bronił niczym Gianluigi Buffon we wtorkowym meczu z Barceloną, a Paweł Wikło mógł tylko próbować i marzyć o zimnej krwi Aubameyanga. W pewnym moencie dobre obrony nie wystarczyły golkiperowi spod Łomianek. Grzegorz cudownym wyrzutem wprost do Michała Smukowskiego (strzał między nogami bramkarza) zaliczył asystę i pokazał, że tego dnia to on rządzi na boisku!
Po przerwie Marcin Rosłon błyskawicznie trafił po przejęciu i było pewne, że emocji będzie coraz więcej. A te przynosiły ze sobą coraz więcej fauli. Na siedem minuty przed końcem obie drużyny miały na koncie po cztery faule, więc kolejne akcje w obronie wydawały się być przemyślane dwa razy. ROSA wciąż strzelała bardzo dużo, a Grzegorz wciąż interweniował niesamowicie! Krzysztof Ćwikła w tym spotkaniu miał kilka sytuacji, których większość bramkarzy nie potrafiła by nawet dotknąć. W końcu jednak wynik się wyjaśnił. Michał Starnawski do niesamowitego w ataku Emila Dąbrowskiego i to właśnie VENTURE Industries zapisują na swoim koncie trzy punkty oraz świetny powrót do ELIT Ligi!
Zawodnik meczu: Grzegorz Mandziuk [VENTURE INDUSTRIES]
Doskonały mecz. Jedna stracona bramka po błędzie obrony tego nie zmieni. Interwencje na linii, na przedpolu, marnowanie czasu w końcówce spotkania. Asysta była truskawką na torcie!
