Michael Page wygrywa z GATX po ciężkim meczu
Beniaminek ELIT II Ligi, GATX Rail Poland, miał w czwartek niełatwe zadanie. Czekały go dwa mecze, na ich szczęście nie pod rząd. Już pierwszy pokazał, że łatwo nie będzie. Michael Page postawił poprzeczkę wysoko i „Pomarańczowi” nie byli w stanie jej przeskoczyć.
Zaczęło się obiecująco dla GATX, bo już w pierwszej minucie meczu Adam Butrym, zwany przez kolegów „Reyesem” (rzeczywiście, trochę Jose Antonio przypomina, choć jest większy) strzelił gola na 1:0. Michael Page odpowiedział jednak błyskawicznie trafieniem kapitana zespołu Krzysztofa Stanczykiewicza. Sam zawodnik rozpoczął tą bramką bardzo udany, strzelecki marsz. W 10. minucie skompletował hattricka, a w 30. dołożył czwarte trafienie. GATX nie dawał uciec Michael Page. Brakowało nieco skuteczności, ale na przerwę schodzili przy wyniku 3:2, więc wszystko można było odwrócić.
W pierwszej odsłonie swoimi bombami raczył nas oczywiście Mateusz Powałowski. Jedna z nich, uderzona z ostrego kąta, zamieniona została zresztą na bramkę. Większość jednak kapitalnie wybraniał Piotr Jeziorski, którego „Pomarańczowi” dzisiaj solidnie sprawdzili.
Michael Page prezentował dzisiaj styl gry zbliżony do hiszpańskiej tiki-taki. Dużo było podań, przemieszczania się i przede wszystkim zagrań otwierających drogę do bramki. Tę charakteryzowały dzisiaj Jakuba Lipę, który zanotował 4 asysty. Zawodnik ten prezentował niebagatelną technikę. Gracze GATX mieli duże problemy z odebraniem mu piłki. Beniaminek ligi nie ustępował i do końca walczył o korzystny wynik.
Cechą charakterystyczną tej ekipy jest już posyłanie tuzinów petard w stronę bramkarza rywali. Po takim meczu wychodzi się naprawdę nieźle poobijanym. GATX zbliżył się na odległość jednej bramki w 39. minucie. Niestety dla „Pomarańczowych” zegar nieubłagalnie wybił 40. minutę.
MK
