Podium już za chwilę, już za momencik!
Drużyna MICHAEL PAGE bez większych kłopotów poradziła sobie z zespołem SAMSUNG UNITED i pokonała ją w czwartkowy wieczór aż 11:5. Dzięki temu zrównała się z vice liderem SKANDIĄ i ma tylko jedno „oczko” mniej niż NOBLE BANK. Los sprawił, że w ostatniej kolejce zmierzy się z … „fiołkami”. Jak tu nie kochać futbolu!?
Ostatnia kolejka nie miałaby już jednak znaczenia, gdyby nie czwartkowy triumf nad SAMSUNG UNITED – zespołem prawdziwych przyjaciół i dobrych graczy! MICHAEL PAGE pomimo wysokiego wyniku - nie wygrał w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Po trzech minutach było bowiem 1:1 po trafieniach Kuby Lipa oraz wyrównaniu Tomka Podkowińskiego. „Podkowa” był najlepiej dysponowany spośród „elektroników” Hat-trick i asysta to piękny dorobek. W czwartkowy wieczór przebił go jednak bohater spotkania – Michał Starościak. Zawodnik o fizjonomii Fernando Llorente dwoił się i troił, podawał, zastawiał, dryblował oraz …strzelał. Gole w newralgicznych momentach spotkania (9, 15, 19, 22 i 34) byłby kluczem do sukcesu.
Do przerwy MICHAEL PAGE prowadził pewnie, ale w drugiej połowie przewaga „rekruterów” nad „żółtą łodzią podwodną” była już zdecydowana. Za strzelanie wzięli się oprócz Michała, Daniel Smajek (26 i 28 min) i Marcin Szwejk (piękny gol z dystansu). Bartosz Popiel próbował jeszcze tchnąć w kolegów wiarę, ale gole z 24 i 38 min to było zbyt mało.
SAMSUNG UNITED zajmują 5 miejsce w tabeli, ale już bez szans na medal. MICHAEL PAGE natomiast, czeka najważniejsza potyczka sezonu. Jeśli wygrają, a SKANDIA się potknie, będą mistrzami ELIT II ligi.
