Fantastyczne trafienie przesądza o losach pojedynku
Nowicjusze w ELIT Lidze - Body Chief oraz HRK S.A. – kolejny raz szukali sposobów, aby odnieść premierowe zwycięstwo. Ci pierwsi okazali się być minimalnie lepsi nie tylko jeśli chodzi o walory estetyczne, ale także końcowy rezultat.
Już od pierwszych minut gry zarysowała się niewielka przewaga drużyny w białych strojach. W dobrym tempie wymieniali oni podania, a także stawiali wysoki pressing. Jednak na wymierne efekty ich obiecującej postawy, trzeba było zaczekać do 12. minuty. Wtedy to, Łukasz Marczak asystował przy trafieniu Bartłomieja Wodnickiego, a już chwilę później sam Łukasz zamienił na gola dogranie od Michała Majki. HRK S.A. odpowiedziało bardzo ładną akcją z linii bocznej. Precyzyjną wrzutką popisał się Paweł Knieć, a jeszcze dokładniejszym uderzeniem z główki od słupka uraczył oglądających Marcin Łachmański. Gola do szatni – dla Body Chief – strzelił Jacek Stawiński, który wykorzystał zagranie od Kamila Rudzińskiego.
Jeśli ktoś mógł w pierwszej połowie narzekać na nudę, to w drugiej absolutnie nie powinien o niej wspominać. Sytuacji podbramkowych było mnóstwo, a pikanterii spotkaniu dodawał fakt, że wśród Białych nie było stałego golkipera. Powodowało to, że nie tylko bramkarzy było kilku, lecz także, widać było, że brakuje im ogrania między słupkami. To właśnie dzięki ich niedyspozycji Pomarańczowi zdobyli dwie bramki, które sprawiły, że mieliśmy remis. Najpierw do odbitej piłki doskoczył Rafał Sałasiński, a pięć minut przed końcem meczu przez dziurawe ręce bramkarza przeleciała piłka po uderzeniu Pawła Kniecia. Starcie rozstrzygnęło się w 37. minucie. Rzut wolny wykonywał Krzysztof Wieczorek. Pierwsza jego próba została zablokowana, ale druga – niemal z tej samej pozycji – była piekielną bombą, która swój lot zakończyła w okienku bramki strzeżonej przez Szymona Płodowskiego.
Zawodnik meczu: Krzysztof Wieczorek [Body Chief]
Gracz dysponujący świetnym wyszkoleniem technicznym, z którego potrafi zrobić właściwy użytek. Umie przyspieszyć na niewielkich sektorach boiska, a także zagrać prostopadłą piłkę. W końcu – popisał się fenomenalnym strzałem, który dał pierwsze zwycięstwo jego ekipie.
