Zdecydowała druga połówka :)
Pojedynek Body Chief z PERRIGO od samego początku był bardzo zacięty. Zdecydowanie bardziej niż sugerowałyby to miejsca zajmowane przez obie drużyny w tabeli ELIT III Ligi B. Producenci leków co prawda lepiej prezentowali się pod względem piłkarskim, jednak charakter, ambicja i nieustępliwość jaka cechuje prawdziwych wojowników pozwalała cateringowcom nawiązać równorzędną walkę z rywalem.
Farmaceuci szybko wyszli na prowadzenie, ale już w 8. minucie w zamieszaniu podbramkowym najlepiej zorientował się Wieczorek i wyrównał stan meczu. Już po minucie Krzysiek mógł dać prowadzenie Białym Koszulom dopadając do prostopadłej piłki zagranej z głębi pola, jednak piłka zatrzymała się na słupku bramki strzeżonej przez Cezarego Sowińskiego. Chwilę później jednak w mało rozsądny sposób stracił piłkę w środku pola, co skrzętnie wykorzystali przeciwnicy wyprowadzając zabójczą kontrę zakończoną golem na 2:1. Warto podkreślić, że po raz drugi w tym sezonie Body Chief wystąpił ze stałym bramkarzem. W tej roli debiutujący w rozgrywkach ELIT Ligi Kajetan Ciećwierz, który rozegrał bardzo dobre zawody, kilkukrotnie ratując swój zespół przed utratą bramki. Body Chief zdołał jeszcze przed przerwą wyrównać wynik meczu – mocne wstrzelenie piłki w pole karne PERRIGO ze stałego fragmentu, piłka otarła się o jednego z obrońców czym zmyliła bramkarza i wpadła do siatki.
Po przerwie Farmaceuci w końcu bardziej zdecydowanie ruszyło do ataku, wykorzystywało też problemy rywali z rozgrywaniem piłki, co skutkowało paroma okazjami do bardzo groźnych kontrataków. Rozegrał się Tomasz Czerwiński, który do bramki z pierwszej połowy dorzucił kolejne dwie, a wszystko okrasił jeszcze dwiema asystami. Zacieśnili też szyki obronne, czym uniemożliwili przeciwnikom wykreowanie tak dużej liczby dogodnych okazji jak w pierwszej części spotkania. Ci na cztery bramki PERRIGO potrafili odpowiedzieć tylko jednym trafieniem autorstwa Jacka Stawińskiego. Warto jednak odnotować widoczny z meczu na mecz postęp drużyny Roberta Niedźwieckiego, chłopaki powoli do cech charakterologicznych zaczynają dokładać zgranie i walory piłkarskie co bardzo dobrze wróży na przyszłość. Świetną okazją do podbudowania morale drużyny będzie przyszłotygodniowy mecz z liderującym Samsungiem, który jak idzie jak burza i kolekcjonuje skalpy z kolejnych przeciwników. Niejednokrotnie jednak byliśmy świadkami nieoczekiwanych rozstrzygnięć w pojedynkach określanych jako starcie biblijnych Dawida i Goliata, dlatego też z niecierpliwością wyczekujemy poniedziałkowego pojedynku!
Zawodnik meczu: Tomasz Czerwiński [PERRIGO]
Kolejny bardzo dobry występ Tomka, ze swoją szybkością i mocnym strzałem z obu nóg stanowi zagrożenie dla każdej defensywy świata. Potwierdził to w tym spotkaniu zdobywając trzy bramki i notując dwie asysty.
