Po dramatycznej końcówce, NOBLE BANK ciągle liderem!
Lider z NOBLE BANK jest o krok od mistrzostwa. Mając tego świadomość ostatnie trzy mecze sezonu zapowiadają się niezmiernie trudno! Tak było z grającym z meczu na mecz lepiej – ZIBRO. Zajmującą 9. lokatę w tabeli zawodnicy ZIBRO stabilizują formę i pokazują naprawdę dobry futbol. Mecz wcale nie zapowiadał się wiec na spacerek dla „bankowców”.
Od pierwszego gwizdka „bankowcy” ruszyli jednak do ataku wyraźnie spychając „inżynierów” na swoją połowę. W 4 min., rozgrywający solidne zawody Adam Gruell huknął jak z armaty obijając poprzeczkę. Roger i spółka ani myśleli się poddawać. J. Mojsewicz w szybkiej odpowiedzi oderzył silnie …w słupek. ZIBRO nabrało animuszu i zaczęło grać naprawdę dobrze! W 11 mi. Działo się jednak na kontrę, której egzekutorem był P.Pikiewicz. Świetną asystą popisał się M.Wieloch. Niespełna 2 min później E.Sari wyrównał. Nie minęła minuta, a na 2:1 podwyższył P.Gorgol. Ludzie L.Czarneckiego wzięli się do pracy na dobre. W 15 min. ponownie błysnął Wieloch i precyzyjnie dograł do D.Tsubasy. Wynik 2:2 dotrwał do końca pierwszej odsłony.
W drugiej, przez 14 minut trwało piłkarskie „przeciąganie liny”, gdy w 35 min strzeleckim kunsztem ponowne popisał się Sari. 3:2 i lider miał nieciekawą sytuację. Zespół „fiołków” wcale nie pokazywał jednak nerwowości. Panowie cierpliwie szukali swoich szans, wiedząc że kiedyś takowe nadejdą. Najpierw „Piki” wyrównał w 36 min. Gdy wydawało się, że oba zespoły podzielą się punktami, objawił się Wieloch! Zachował zimną krew w sytuacji sam na sam i dał prowadzenie 4:3 na 1 min i 20 sek przed końcowym gwizdkiem. ZIBRO wycofało bramkarza i w ostatniej akcji zagrało va bank. Zawodnicy minęli się jednak z piłką i sprytny B.Kuwał strzałem z za połowy boiska podwyższył na 5:3. Na sekundy przed końcem R.Komosa dopiął swego zmiejszył straty, ustalając wynik meczu na 4:5 dla NOBLE BANK. Najlepszy mecz wieczoru, nie zawiódł, a szczere brawa należą się zawodnikom obu drużyn.
JS
