Polska – Czarnogóra vol. 2? Do czasu...
Trzecią kolejkę ELIT V Ligi A inaugurowaliśmy starciem pomiędzy SAP a OSTC. Przebieg tego spotkania łudząco przypominał kolej zdarzeń w niedzielnym meczu na PGE Narodowym. Jednak, mimo podobieństw, zakończyło się ono nieco inaczej.
W rolę „Biało-Czerwonych” wcielili się ligowi debiutanci, którzy od pierwszego gwizdka prezentowali się lepiej od rywali. Swoją przewagę udokumentowali golami Arkadiusza Kozaka, Łukasza Galickiego i Macieja Dudy. Drugi z nich miał ułatwione zadanie, ponieważ wykorzystał błąd golkipera SAP, Piotra Kowalewskiego. Grę w ataku obu drużyn można zdefiniować następująco: Niebiescy nie mieli ze swoich napastników większego pożytku, ponieważ najczęściej tracili futbolówkę na skutek własnych niedostatków technicznych, zanim wchodzili w pole karne rywali. Z kolei ekipa występująca w szarych narzutkach – wyłączając sytuacje z ich trafieniami – miała raczej problem z celnym i skutecznym wykończeniem akcji. Gracze OSTC, niczym Polacy w niedzielę, stopniowo zaczęli się rozluźniać. Gol na 1:3 po centrostrzale Marka Głazowskiego jeszcze tego w pełni nie potwierdzał...
… ale gole Wojtka Wrony i Pawła Winciorka (uderzenie z dystansu w 32. minucie!) a i owszem, ponieważ SAP ze stanu 0:3 doprowadziło do remisu 3:3. Jednak te trzy bramki nie wzięły się znikąd. Niebiescy od pierwszego gwizdka w drugiej odsłonie postawili na atak pozycyjny, przypierając do muru oponentów. Z kolei finansiści grali kontrami, jednak wciąż większe zagrożenie stwarzało SAP. OSTC straciło prowadzenie również na skutek swojej bierności w grze po przerwie – wypisz wymaluj scenariusz ze wspominanego meczu na Narodowym. Jednak tuż po efektownym strzale Pawła Winciorka, ligowi debiutanci podrażnieni tak szybkim wyrównaniem błyskawicznie uzyskali gola na 4:3. Autorem bardzo ładnego uderzenia z prawej nogi pod poprzeczkę był Andrzej Dub. I na tym akcie poniedziałkowe spotkanie w ELIT Lidze skończyło przypominać bój Polaków, bowiem SAP momentalnie odpowiedziało za sprawą niezawodnego Wojtka Wrony, który ustalił wynik spotkania.
Zawodnik meczu: Mateusz Wyrwa [OSTC]
Przeżywał w spotkaniu mały rollercoaster, ponieważ miał dwie asysty, ale także przyczynił się do jednej z bramek rywali. Jednak przez dużą część gry odpowiadał za jakość w środku pola.
