Thriller na Międzyparkowej dla Prawników!
Debiutujący w ELIT Lidze, ale przetarci letnim sezonem sparingowym gracze DLA Piper pragnęli udowodnić, że zeszłotygodniowa porażka 1:2 z QQA Interactive była wypadkiem przy pracy. Kantar TNS to jednak uznana marka marząca o wielkich zdobyczach więc przejście obok meczu nie wchodziło w rachubę.
Już w 3 min. prawdziwy lider i zdobywca damskich serc Adam Kietliński po podaniu Michała Wielocha, strzałem z bliska dał prowadzenie. Niebiesko biali wystąpili w szerokim składzie, aby pomieścić wszystkich graczy zaparkowali wielkiego busa. Ale nie w swojej bramce. Radcy prawni nacierali, zdobywali na boisku przestrzeń, byli często w posiadaniu piłki. Przewagę w tej części gry udokumentowali trafieniem w 12. minucie, gdy Leonart Sz-K w swoim stylu, po dobitce pokonał Kubę Rutkowskiego. Ale Badacze Opinii nie poddali się. Chwilę później wzięty w kleszcze Michał Banaszek padł na ziemie. Wstał i pięknie egzekwował rzut wolny. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Po zmianie stron, mecz stał się niezwykle wyrównany. Paweł Karol robił co mógł, Marcin Baran ambitnie, a Konrad Kozłowski biegał więcej niż jakikolwiek inny gracz tego wieczora. W 28. min Michał Banaszek w kopii sytuacji z pierwszej części, po faulu ponownie świetnie zaskoczył Kamila Adamczyka. 2:2 i mecz wszedł na niebotyczny poziom zaangażowania i emocji. W 30 min. nie mający już koncepcji za zdobycie gola Prawnicy, zdecydowali o silnym wstrzeleniu piłki w pole karne. Bystry plan powiódł się, piłka dostała rykoszet, ale to Adam Kietliński cieszył się z gola. Chwilę potem pierwszego w historii gola zdobył Łukasz Karolczuk i czekaliśmy już na podział punktów.
A gdzież tam! W ostatniej akcji meczu, na kilka sekund przed końcowym gwizdkiem w zamieszaniu pod bramkowym Paweł Niewiadomski wcisnął skórę międzypadającymi obrońcami, dając DLA Piper premierowe zwycięstwo w ELIT Lidze. Kantar musi przełnąć gorzką pigółę bowiem zasłużył na co najmniej jeden punkt.
Zawodnik meczu: Adam Kietliński [DLA Piper]
Nie szybko zdarzy się dzień kiedy Adam, obrońca-kiler strzeli dwa gole! Taki wyczyn musi zostać okraszony wyborem man of the match. Lider, mentor, motywator, w newralgicznych momentach był tam gdzie być należało.
