Starcie wagi ciężkiej dla Farmaceutów
To był prawdziwy mecz walki, gdzie nikt nie odpuszczał i grał na pełnych obrotach do upadłego, a ostatecznie wygrał ten kto popełniał mniej błędów.
Piłka nożna to właśnie gra pomyłek - jeżeli zbyt często się mylisz, przeciwnik tego nie wybaczy. I tak było w tym starciu. Reprezentanci PERRIGO trzy bramki z pierwszej połowy, które ostatecznie zadecydowały o wyniku, zdobyli właśnie po błędach rywali. Trzeba przyznać, że zawodnicy LOMBARD EXPRES grali zbyt odważnie pod własnym polem karnym. A to kiwali w swojej szesnastce, a to wymieniali podania w poprzek boiska - to musiało się zemścić.
Najpierw drogę do bramki znalazł Mateusz Mateusiak, a po chwili na listę strzelców wpisali się Mariusz Pełka i Tomasz Czerwiński. Spece od zastawu i sprzedaży odpowiedzieli jedynie trafieniem Grzegorza Łabędy. Farmaceuci mieli kilka fragmentów w tym spotkaniu, kiedy naprawdę imponowali rozegraniem. Spokojnie wymieniali podania, nie tracąc głupio piłek i budując spokojnie solidny atak pozycyjny. Trzeba jednak nad tym pracować, bo często ten spokój mieszał się z chaosem.
Gdy spotkanie dobiegało już końca Fioletowe Koszule rzuciły wszystko na jedną kartę. Po chwili udało się złapać kontakt z przeciwnikiem - Grzegorz Łabęda wykorzystał świetne podanie od Macieja Michalaka. Cały zespół Lombardu ruszył, aby wyrównać. Jedna strata, podanie Mariusza Pełki do Tomasza Czerwińskiego, a ten potężnym strzałem zapewnił swojej drużynie trzy punkty.
Reprezentanci PERRIGO wychodzą z tego starcia z tarczą, ale najważniejszy wniosek jest taki, że wreszcie mają pomysł na grę. Może się okazać, że grą z klepki pozamiatają ELIT V Ligę. Trzeba jednak całkowicie pozbyć się ofensywy na wariata i wprowadzić pełen spokój w rozegraniu.
Zawodnik meczu: Tomasz Czerwiński [PERRIGO]
To w dużej mierze dzięki niemu zespół tak dobrze rozgrywa. Tomasz to już doświadczony, ale wciąż pełen energii gracz, który świetnie odnajduje się w grze na jeden kontakt.
Damian Ambrochowicz
