Mecz życia DLA Piper
Spotkanie kończące 4. serię gier ELIT V Ligi pomiędzy zespołami LeasePlan oraz DLA Piper w niczym nie przypominało tego szczebla rozgrywek. Obie ekipy zafundowały nam bowiem pojedynek stojący na poziomie co najmniej III Ligi.
Już sam początek gry pomimo braku bramek (dosyć długiego) utwierdzał nas w przekonaniu, że będzie to świetne piłkarskie widowisko. Fizyczność, waleczność, technika, szybkość podejmowania właściwych decyzji na boisku, dynamika z obu stron, to elementy, które doskonale obrazowały wysoką jakość meczu. Do tego dochodziły również sytuacje podbramkowe, które nie były dziełem przypadku, czy błędów rywali, a wynikiem wyklarowania ich przez własne umiejętności. Jedyne, czego brakowało w spotkaniu (do czasu), to bramek. Jednak w 16. minucie i tego się doczekaliśmy. Strzelanie w wyjątkowo otwartej potyczce rozpoczął Leonart Szanajca-Kossakowski. Na te trafienie szybko odpowiedział Kamil Bazyl, ale Prawnicy czuli, że to może być ich dzień. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisali się Michał Wieloch oraz Paweł Niewiadomski.
Od mocnego uderzenia mecz wznowił Kamil Bazyl. Najlepszy gracz Pomarańczowych miał jednak bardzo dużego pecha, ponieważ dwukrotnie trafił w słupek bramki strzeżonej przez Kamila Adamczyka. Po tych dwóch groźnych strzałach LeasePlan niestety na długie minuty zgasł. Z kolei Niebiescy skwapliwie to wykorzystali. Bardzo ładny gol z główki Leonarta Szanajcy-Kossakowskiego po precyzyjnym dośrodkowaniu Pawła Niewiadomskiego oraz trafienie Adama Kietlińskiego zdawały się przesądzać o drugim zwycięstwie z rzędu DLA Piper. Jednak nadzieje w serca sympatyków oponentów wlały bramki Michała Solaka z rzutu karnego oraz Pawła Warmińskiego. W ostatniej minucie spotkania świetną szansę na gola na 4:5 miał Kamil Bazyl, ale przestrzelił. Rezultat meczu ustalił Marcin Baran.
Zawodnik meczu: Michał Wieloch [DLA Piper]
Wyróżniał się kreowaniem sobie lub kolegom z zespołu sytuacji podbramkowych. Razem z całą drużyną tworzył znakomity kolektyw. Świetny występ udokumentował bramką i dwiema asystami.
