Lider nie zawodzi
Trzy mecze, trzy zwycięstwa – taki bilans na pewno napełnia dumą naszych debiutantów. Kolejny rywal musiał uznać ich wyższość i tym razem była to drużyna HRK S.A.
Już od pierwszych minut było widać, że spece od technologii, nie mają zamiaru przerywać swojej zwycięskiej passy. Mogli bardzo szybko objąć prowadzenie, bo zanim mecz tak na naprawdę się zaczął to dwukrotnie obili słupek bramki strzeżonej przez Szymona Skorupkę. Reprezentanci SIEMENS co chwila stwarzali sobie dobre okazje, aż w końcu worek w golami rozwiązał Marcin Mazur, po tym jak dostał świetne podanie z rogu boiska. Od tego momentu kolejne gole były już tylko kwestią czasu. Zwłaszcza, że w rewelacyjnej dyspozycji był Konrad Żukowski, dzięki świetnej technice rozsyłał do kolegów idealne podania. Zanotował w tym starciu cztery asysty, ale spokojnie mogłoby być ich więcej.
Dobrze ze swojej roli wywiązywał się jednak Szymon Skorupka, który co chwila ratował swoich kolegów od straty kolejnego gola. Za wpuszczone piłki nie można go winić, bo w takich sytuacjach nawet Szczęsny by musiał skapitulować. Trzykrotnie pokonał go Piotr Mirowski, który odkrył w sobie duszę prawdziwego lisa pola karnego. Piłka dosłownie lgnęła do niego, jak nastolatki co Justina Biebera. Piotr ma dryg do wykończenia, którego brakowało jego rywalom. Doradcy na już potrzebują kogoś z instynktem snajpera, bo na chwilę obecną z przedmiotu „wykończenie” mają same jedynki. Oby tylko nie skończyło się poprawką.
Zawodnicy SIEMENS są na chwilę obecną w gronie faworytów do wygrania ligi. Zwłaszcza, że ich obrona z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej, a dzisiejsze czyste konto to tylko na to dowód. Pomarańczowi Doradcy z kolei czekają na więcej natchnienia. Jesteśmy przekonani, że za tydzień piłkarski wieczór będzie należał do nich.
Zawodnik meczu: Konrad Żukowski [SIEMENS]
Rozsyła podania między kolegami, z taką łatwością jakby nic innego w życiu nie robił. Zawsze w tempo, zawsze idealnie do nogi i zawsze nie do zatrzymania przez obrońców rywali.
Damian Ambrochowicz
