Zderzenie Beniaminków z umięjętnościami!
W poniedziałkowy wieczór spotkały się dwie drużyny, które do tej pory nie zanotowały strat punktowych. Pojedynek debiutantów: CRIDO Taxand i Expeditors zapowiadał się więc pasjonująco.
Wynik spotkania już w 2. minucie otworzył Mateusz Kurdek. W sytuacji sam na sam ze stoickim spokojem minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Autorem trafienia wyrównującego już po trzech minutach był Darek Szymańczyk. W kolejnej akcji, bardzo dobrze na prostopadłą piłkę zza obrońców wyszedł Kurdek i ponownie dał prowadzenie swojej ekipie. Pierwsza połowa była pojedynkiem dwóch rasowych snajperów: Kurdka i Szymańczyka. Pierwszy zdobył dwa, drugi trzy gole, i do przerwy obie drużyny schodziły przy wyniku 3:3. Optycznie lepiej wyglądali Czerwoni, aczkolwiek przed drugą odsłoną wynik był sprawą otwartą.
W drugiej połowie śmielej do ataku ruszyli Pomarańczowo-Czarni, ich gra w ofensywie nie opierała się już tylko na Szymańczyku. W zdobywaniu goli Darka wyręczył m.in. Michał Lalak, kompletując hattricka. Duża w tym zasługa Piotra Rataja, który raz po raz obsługiwał kolegów precyzyjnymi podaniami. Logistycy opadli nieco z sił, poza tym Doradcy Podatkowi starali się wyłączyć z gry rosłego napastnika, ten jednak mimo "plastra" na plecach dołożył kolejne dwa trafienia! Ciosem dla Expeditors była czerwona kartka dla Michała Florasa za umyśle zagranie ręką.
Efekt był taki, że drugą odsłonę CRIDO wygrało 6:3 i to oni okazali się górą w pojedynku debiutantów. Za tydzień czeka ich kolejny pojedynek z niepokonaną ekipą, tym razem na ich drodze staną Kateringowcy z Body Chief. Expeditors będą mieli za to okazję do rehabilitacji w starciu ze starymi wyjadaczami z HRK S.A.
Zawodnik meczu: Dariusz Szymańczyk [CRIDO TAXAND]
W pierwszej połowie motor napędowy Podatkowców, zawsze znajdując odpowiedź na trafienie rywali. Potrafił utrzymać się przy piłce, do tego bardzo dynamiczny i zdecydowany w pojedynkach 1 na 1. Liczymy na podtrzymanie tak kreatywnej dyspozycji w kolejnych spotkaniach.
