Wielkie emocje w hicie kolejki
Obie ekipy do tej pory miały na swoim koncie komplet punktów. Zarówno SIEMENS, jak i Body Chief chciały wykonać milowy krok w kierunku mistrzostwa rozgrywek.
To niezwykle ważne spotkanie lepiej rozpoczęli Dietetycy. Bramkę wyprowadzającą ich na prowadzenie zdobył, zastępujący kontuzjowanego Krzysztofa Wieczorka, Marcin Chimkowski, a asystował mu Patryk Dębski. Wskutek niekorzystnego rezultatu skomasowane ataki rozpoczęli Niebiescy. Efekty przyszły w 8. minucie. Wtedy to, po podaniu Rafała Sieńczaka wyrównał Kamil Jóźwik. Następnie Biali ponownie przodowali w pojedynku. Gola strzelił próbujący często uderzać z dystansu Damian Stelmach. Chwilę później mógł on pobrać nauki od Marcina Mazura, który popisał się fantastycznym uderzeniem w okienko. Znów mieliśmy remis. Ostatnie trafienie przed przerwą było dziełem technologicznych specjalistów. Bartek Wodnicki zagrał ręką w polu karnym, a „11-tkę” wykorzystał Rafał Sieńczak.
Po przerwie rywalizacja rozgorzała na dobre. Gra w destrukcji, nie przepuszczanie rywali przez środek pola i co chwilę trzeszczące kości – to chleb powszedni drugich 20 minut. Lepiej rozpoczęli je Dietetycy, którzy wyrównali już w 22. minucie. Dokonał tego Michał Szóstko, popisując się pięknym strzałem z delikatnym rykoszetem po drodze. Kilka chwil później również ekipa Białych miała masę szczęścia, a najwięcej Damian Stelmach. Gracz noszący nazwisko byłego siatkarza trafił bowiem w spojenie własnej bramki po wybiciu głową. Biali pierwszy raz wyszli na prowadzenie w 31. minucie. Wówczas Michał Szóstko wykorzystał dogranie od Stelmacha i potężną bombą posłał piłkę do bramki. W końcówce SIEMENS próbował jeszcze atakować, żeby uzyskać choćby remis, jednak zabrakło im pomysłu i precyzji, przez co Body Chief nie oddało już jednobramkowej przewagi.
Zawodnik meczu: Michał Szóstko [Body Chief]
Znakomite spotkanie w wykonaniu tego gracza. To on w dużej mierze napędzał ataki swojej drużyny. To on po przerwie skradł show reszcie uczestników hitowej rywalizacji. Jego dwie piękne bramki rozstrzygnęły mecz.
