Dietetycy pieczętują tytuł!
Zespół Expeditors w dotychczasowych spotkaniach był bezkompromisowy – odniósł trzy zwycięstwa oraz poniósł tyle samo porażek. Body Chief również – w siedmiu meczach zawsze wygrywali. W poniedziałek w przypadku wygranej zapewniali sobie mistrzostwo rozgrywek.
Ekipa w białych koszulkach od samego początku pojedynku pokazywała z jakim celem przybyła na Zbaraską. Od razu zaatakowała przeciwnika z myślą strzelenia kilku goli. Pierwszego z nich uzyskała szybko, bo w 2. minucie za sprawą Michała Szóstko. Siedem minut później, wskutek pozostawionej zbyt dużej wolnej przestrzeni przez obrońców rywali, podwyższył Damian Stelmach. Największy as Czerwonych, Mateusz Kurdek, był świetnie kryty przez defensorów liderów, wobec czego ci zredukowali ryzyko pod własną bramką niemal do zera. Natomiast sami w polu karnym oponentów, a także poza nim, błyszczeli. Celnym kopnięciem z ostrego kąta Bartek Wodnicki jeszcze bardziej przybliżył swój zespół do mistrzostwa. Z kolei po precyzyjnym strzale Damiana Stelmacha rezerwowy Body Chief mógł już biec do sklepu po schłodzonego szampana.
Dietetycy pomimo wyraźnego przewodnictwa w potyczce ani myśleli zwalniać tempa gry. Jeszcze bardziej nie chciał tego Damian Stelmach, który rozgrywał fantastyczne spotkanie. Chwilę po przerwie skompletował hat-tricka po kapitalnym uderzeniu w okienko bramki Macieja Sobczyńskiego. Minutę później drużyna Expeditors otworzyła rezultat po swojej stronie. Ku wielkiej radości całego zespołu, Marcina Ciecierskiego strzałem z dużego palca pokonał Stanisław Trojanowski. Nowo mianowanych mistrzów tylko to rozsierdziło, ponieważ nie minęły trzy minuty, a do bramki Czerwonych trafiali wracający po kontuzji Krzysztof Wieczorek oraz Michał Majka. Jak zostało wspomniane wyżej, najlepszy strzelec całej ligi, Mateusz Kurdek, tego dnia miał strasznie utrudnione zadanie. Jednak tak dobry napastnik nawet przy wzmożonej obstawie potrafi uzyskać trafienie. Dokonał tego po bardzo sprytnym strzale głową. Za chwilę trzeciego gola dla graczy z alei Krakowskiej strzelił Piotr Pietruszewski. Spotkanie zamknęły bramki Damiana Stelmacha oraz Krzysztofa Wieczorka (dwie), a Body Chief już po przedostatniej grze zostało mistrzem ELIT VI Ligi!
Zawodnik meczu: Damian Stelmach [Body Chief]
Zazwyczaj staramy się cenić tych graczy, którzy potrafią wnieść coś zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Nie inaczej było tym razem. Damian przyczynił się do niemalże wyłączenia z gry Mateusza Kurdka, a także błysnął znakomitymi bramkami.
