Koncert Energetyków!
Spotkanie debiutujących Inwestorów z BOIG z rutynowanym na boiskach ELIT LIGI specjalistami od Energii nie zapowiadał jednostronnego widowiska. Sam początek meczu także temu zaprzeczał.
Stało się jednak inaczej. Strzał z dystansu Michała Jabłonowskiego już w 2. min zmylił Jarka Kuczyńskiego. Piłka po strzale z prostego podpicia otarła się jeszcze o nogi obrońców. Na twarzach graczy z PGE S.A. pojawiło się zdziwienie. Przez jeszcze tylko kilka kolejnych minut mecz był wyrównany, choć to Zielone Koszule nadawały tempo wydarzeniom. Od 10 minuty piłka zaczęła jednak cyklicznie i z dużą częstotliwością wpadać do bramki Bartka Karuta. I to nie z jego winy, a przez świetne ustawionych na boisku przeciwników potrafiących tego wieczora wykonać więcej niż "ustawa przewiduje". Graczom z ul. Mysiej wychodziło dosłownie wszystko, a kolejne akcje kończyły się efektowymi trafieniami.
A gracze beniminka z BOIG grali ambitnie, lecz bezkompromisowo. Nie zaparkowali autobusu w bramce, tylko chcieli grać ofensywnie, nie myśląc o konsekwencjach w postaci traconych goli. Ta zdecydowanie odważna taktyka z pewnością w kolejnych meczach się nie powtórzy, bowiem nie przyniosła ona pozytywnego zakończenia.
Zawodnik meczu: cały zespół PGE S.A.
Naprawdę mądre rozegranie, zamknięcie hokejowego zamka, kilka naprawdę pięknych, składanych i zespołowych akcji. BRAWO
