Pora na odbudowę?
Na zakończenie tygodnia doszło do jednego z ciekawszych starć w ELIT II Lidze. AMOL Sport Team podejmował AXA Ubezpieczenia, a więc spadkowicza z najwyższej ligi. Spotkanie niespodziewanie okazało się być jednostronne z bardzo prostego powodu.
AMOL Sport Team nie zagrał złego meczu. Ba, pod względem technicznym często przewyższali rywali i w ilości założonych siat wygrali 2:0. Zawiodła natomiast całkowicie skuteczność. Raz za razem ktoś z duetu Radek Makuszewski i Artur Kozak znajdował się w polu karnym rywali. Krzysiek Matysiak w pierwszej połowie musiał popisać się kilkoma interwencjami, jednak po prostu AMOL’owi zabrakło szczęścia. Z taką grą na spokojnie zdominowali by innych rywali, jednak doświadczenie Ubezpieczycieli zatrzymało ich ofensywę całkowicie. Następnym razem na pewno będzie lepiej!
AXA Ubezpieczenia natomiast zagrała w końcu na poziomie, do którego przyzwyczaili nas w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dużo, szybko, mocno. Tak w telegraficznym skrócie można opisać poczynania Ubezpieczycieli w tym spotkaniu. W ofensywie nie pozostawili cienia złudzeń, gdyż po prostu raz za razem dominowali rywala. Michał Skwarek biegał jak to on - po pięciu kawach i energetyku. Mateusz Szwej i Rafał Rybacki raz za razem uciekali rywalom, a Rafał Czuba cieszył się z bramki, asysty i czystego konta. Oczywiście to ostatnie to nie tylko wina słabej skuteczności u rywali, ale także świetnej postawy Krzyśka Matysiaka. Chociaż powrót do czołówki może zająć Błękitnym trochę czasu, to jednak są oni w stanie walczyć na równym poziomie z każdym zespołem w ELIT II Lidze.
Zawodnik meczu: Michał Skwarek [AXA Ubezpieczenia]
Gdyby urządzić zawody dla całej ELIT Ligi, to wszystkie konkurencje biegowe Michał wygrał by w cuglach. Oczywiście nie jest on typowym „jeźdźcem bez głowy”, gdyż raz za razem wybierał najlepszą opcję dla drużyny.
