Fantastyczny powrót HRK S.A.!
Po pierwszych dziesięciu minutach meczu wydawało się, że obędzie się bez dramatycznej końcówki, ponieważ EXPEDITORS po takim właśnie czasie prowadzili już 4:0. Aby podkreślić przewagę Czerwonych, można powiedzieć, że skuteczność Mateusza Kurdka (który i tak zdobył hat-tricka) nie stała w poniedziałkowy wieczór na kosmicznym poziomie. O tym, że pojedynek nie jest jednak rozstrzygnięty, wiadomo było w przerwie, do której Pomarańczowi zniwelowali połowę strat. Zadecydowała o tym gra prostymi środkami wyrażona w podaniach ze środka na prawą stronę i skutecznym wykończeniu.
Druga połowa stała (do czasu) pod znakiem wymiany ciosów. Takim sposobem zawodnicy dotarli do rezultatu 4:6. Końcówka gry należała jednak do HRK. Dwa znakomicie rozegrane rzuty rożne, a także ambicja przy wyjściu z kontrą przy decydującym trafieniu zadecydowały, że to Pomarańczowi zeszli z boiska jako zwycięzcy.
Pisząc o plusach spotkania trzeba zacząć od jego atrakcyjności i dramaturgii. Mnóstwo dogodnych sytuacji, goli, zwrotów akcji sprawiło, że zespoły rozgrzały wszystkich do czerwoności i pozwoliły zapomnieć o panującym na zewnątrz mrozie. Kolejna zaleta pojedynku to prawdopodobnie najważniejsza kwestia dla losów meczu, czyli rzuty rożne. Kiedy HRK S.A. przegrywało 4:6, w odstępie kilku minut ich gracze dwa razy podobnie rozegrali piłkę z tego samego narożnika. Podania Pawła Kniecia i Marcina Iwańca oraz wykończenia Maćka Zaborowskiego były zabójczo skuteczne i pozwoliły urzeczywistnić Pomarańczowym marzenia o końcowym triumfie. Ostatni plus potyczki wędruje do Marcina Bernata. Być może nie był on widoczny w każdym fragmencie rywalizacji, ale zdecydowanie bronią go liczby. Dwa gole i dwie asysty tego zawodnika to kolejna składowa fantastycznego come-backu ekipy z Placu Bankowego. Minus wędruje na konto zespołu Expeditors. Czerwoni po znakomitym początku poczuli się zbyt pewnie i zlekceważyli przeciwników, co strasznie się na nich zemściło.
Zawodnik meczu: Aleksy Dziadosz [HRK S.A.]
Świetnie dysponowany od pierwszych minut. Miał znakomity procent wygranych pojedynków 1 na 1, którymi wielokrotnie stwarzał przewagę sytuacyjną w akcjach. Był zdecydowanie najaktywniejszym graczem na boisku. Jego gol i asysta podkreśliły kapitalną grę.
