AXN-u wieczór na piątkę.
Świetny wieczór dla zawodników AXN Poland. W trzeciej kolejce ELIT I ligi wygrali z COMPENSĄ. I to jak! Rywalom wbili "dychę", sami stracili tylko jednego gola. Sam Michał Ochocki zdobył ich aż pięć! Do tej pory Michał słynął z waleczności, nie odstawiania nogi, od czasu do czasu potrafił też zaskoczyć strzałem z dystansu, popisać się asystą. Ale w czwartek błysnął jako snajper. Rywali potraktował pięcioma golami. Swoją "piątkę" wbił w... pięć minut. Między 32. a 37. minutą ostatecznie wybił 'ubezpieczeniowcom' chęci do gry. Na szczególne wyróżnienie zasługuje jego drugi gol - silne uderzenie z rzutu wolnego.Ale - by nie było żadnych wątpliwości - bohaterem meczu była cała drużyna AXN, która jak zwykle tworzyła "Team" przez duże T. Począwszy od bramkarza Jarka Dusińskiego, który nie miał w czwartek zbyt wielu okazji do wykazania się, ale w pojedynczych sytuacjach bronił pewnie, wspominając także o innym snajperze AXN Michale Siwku (hat-trik, brawo!), a skończywszy na Hubercie Dygasie, który - prócz tego, że okazał się znakomitym asystentem (aż trzy kluczowe podania) - był niemal nie do przejścia w obronie. Czy przegrał któryś z pojedynków główkowych? Raczej nie.
Ekipę COMPENSA spróbujmy niejako wytłumaczyć - w drużynie gości zabrakło bramkarza, który tydzień temu nabawił się kontuzji. Zastępował go, wówczas i dziś, Wojciech Korol - kapitan i najmocniejsze ogniwo 'biało zielonych'. Bez niego w polu gry koledzy sobie nie radzili zbyt pewnie, a w zasadzie wcale. Przebicie się pod bramkę rywali można policzyć na palcach dwóch rąk. Choć swoje okazje mieli - m.in. Marcin Malik, który w jednej sytuacji był tak bliski gola, że po minimalnie niecelnym strzale aż złapał się za głowę. Honor goście - za sprawą Marcina Krawczyka - uratowali jedynym golem, który padł w 36. minucie. Trzymamy kciuki za szybki powrót goalie ubezpieczeniowców do bramki, a wyniki zaskoczą! Z kolei AXN Poland, po dwóch minimalnych porażkach, ewidentnie nabiera wiatru w żagle.
PW
