Zaawansowani technicznie
Gra w natarciu to hasło, którym świetnie można określić grę Grupy DBK w ostatnim spotkaniu z drużyną MOBICA. Prawdziwość tego potwierdzili zawodnicy Samochodziarzy akcjami od pierwszej do ostatniej minuty i chociaż na początku piłka nie mogła trafić do bramki, to była wciąż obecna w polu karnym Programistów. Udowodnić można to chociażby faktem, iż piłka po złym wybiciu Marcina Tomczyka odbiła się od pleców Przemysława Magnuszewskiego i niemal wpadła do siatki.
Chwilę później kolejną groźną sytuację zobaczyliśmy, gdy Maciek Matyszewski podawał do Arkadiusza Burzyńskiego, który wywołał burzę oklasków, przykładając kolano i o mały włos otwierając wynik. Nagle jednak okazało się, że jedna chwila nieuwagi może kosztować zawodników mecz, gdy świetne podanie Łukasza Zawady znalazło się na głowie Filipa Bekiera! Piękny strzał i piłka zaptrzepotała w siatce. Ciężarówy pozbierały się szybko i korzystając z błędów w obronie wyrównali wynik, a za chwilę wyszli na prowadzenie.
Druga część meczu też nas nie zawiodła, gdyż zawodnicy nie szczędzili nam piłkarskich sztuczek i pięknych zagrań. Największe emocje pojawiły się jednak przy wyniku 3:2 piłkarze Czarnych Koszul niemal doprowadziły do remisu, lecz w sytuacji sam na sam Jarosława Abramczyk, robinsonadą wybronił ładną próbę Grzegorza Soszyńskiego. Szybki wyrzut, kontra i tak z nadziei na wyrównanie pojawiło się jeszcze większe prowadzenie Biało-Niebieskich. Wynik już w ostatniej chwili udało się jeszcze poprawić za sprawą dekoncentracji obrony i dobrego wyprowadzenia akcji przez Piotra Gilerta i Grześka Soszyńskiego, którzy pokazali, że mimo niekorzystnego wyniku grają do końca.
Plusy:
- Strzały kolanem, założone siatki przeciwnikom to tylko źdźbło tego, co zaprezentowali piłkarze
- Michał Kirszenstein, który królował w obronie Grupy DBK przez cały mecz wielokrotnie ratował zespół przed utratą kolejnych bramek
- Mimo początkowego 0:0 nie mieliśmy wątpliwości, że bramki to tylko kwestia czasu
Minusy:
- Kilka złych wybić bramkarza drużyny MOBICA pokazały, że nie czuje się zbyt pewnie we własnym polu karnym
Zawodnik meczu: Maciek Matyszewski [Grupa DBK]
Jego dwie bramki zapewniły drużynie bezpieczny wynik oraz pewniejszą grę w późniejszym etapie meczu.
