Mamy Mistrza!
Pojedynek sezonu w ELIT V Lidze. WIELKA WOLA zaliczyła kilka wpadek, ale ostatnie spotkanie mogło przesądzić o mistrzostwie, co jednak starali się utrudnić zwodnicy OSTC.
Mecz mógł zadecydować o wielu innych rzeczach, bowiem toczyła się też walka o króla strzelców (Michał Jaworski potrzebował 5 goli by zostać nim samodzielnie) i najlepszego bramkarza (Kamil Sztejter miał o 7 goli mniej puszczonych od drugiego w stawce). I już od samego początku Zieloni przejęli inicjatywę, by nie czekać na nerwy w końcówce. Grali po prostu doskonale. Kontrolowali tempo gry, cierpliwie rozgrywali i raz za razem przedostawali się pod pole karne rywali. Marcin Wrona rozgrywał niczym Pirlo, Michał Jaworski dryblował jak Ronaldinho i strzelał w stylu Ronaldo, a pod koniec meczu zapewnił sobie tytuł króla strzelców!
Mimo tak dużej różnicy bramek, OSTC powinno mieć na koncie co najmniej 5 trafień. Grali bowiem bardzo dobrze i odważnie, głównie środkiem boiska. Tam obrona rywali nie potrafiła sobie z nimi poradzić, co często wykorzystywali Arkadiusz Kozak i Mateusz Wyrwa.
WIELKA WOLA, po gęstej zadymie w czubie tabeli, sięga po mistrzostwo ELIT V Ligi! OSTC natomiast mimo dobrej gry kończą sezon na przedostatniej lokacie.
Plusy:
- Arkadiusz Kozak. Bardzo dobry mecz w jego wykonaniu, umiejętnie łączył klepę w środku pola i defensywne zadania
- Michał Jaworski. Król bierze wszystko i na 7 minut przed końcem zakończył pogoń, która zostanie nagrodzona tytułem najlepszego strzelca
- Kamil Sztejter. Kilka razy zmuszony do niesamowitego wysiłku, co jednak tylko dwukrotnie zakończyło się golami.
Minusy:
- Skuteczność. OSTC musi popracować nad wykańczaniem sytuacji sam na sam
Zawodnik meczu: Marcin Wrona [WIELKA WOLA]
W środku pola nikt dzisiaj nie był w stanie go zatrzymać. Brał na siebie dwóch rywali, po czym potrafił dograć idealnie do nogi.
