DELL jak zwykle, na fali
Najciekawsze spotkanie dnia przypadło, jak niemal zwykle, na sam koniec wieczora. ELIT I Liga jest gwarantem emocji na najwyższym poziomie, podobnie jak ekipy DELL i DECATHLON.
Pierwsza połowa była niezwykle wyrównana i niesamowicie emocjonująca. "Pełna Kipsta" przez większość czasu mocno napierała i stworzyła zdecydowanie więcej sytuacji, Mateusz Sieciechowicz i Rafał Jackiewicz przodowali w strzałach, ale dali radę tylko po razie skierować piłkę do siatki. Michał Sujka z DELL na bramce grał niesamowicie i zaprezentował się świetnie w swoim debiucie. W ataku jego koledzy nie zawiedli. Tomasz Zieliński trafił w samo okienko, a Mateusz Kocur dwukrotnie pokazał, że jest niemożliwy do zatrzymania w tym sezonie.
Po przerwie Koputerowcy zrobili to co zwykle. Byli naciskani, mieli tylko jednego rezerwowego. I co z tego, skoro znów odskoczyli rywalom w kilka minut, Mateusz Kocur dołożył dwa trafienia, do tego na listę strzelców wpisali się Maciej Sidorowicz i Tomasz Sawicki. A Michał Sujka dał pokonać się tylko raz, z rzutu karnego. DECATHLON po świetnej (chociaż przegranej) pierwszej połowie nie potrafił odpowiedzieć na świetnie dysponowaną linię obrony i tym samym DELL po raz czwarty zdobywa komplet punktów!
Plusy:
- Michał Sujka. Ma warunki i refleks by zostać jednym z najlepszych bramkarzy w ELIT Lidze. Jeżeli znów zagości w składzie DELL, to na pewno zaprezentuje wysoki poziom. Nawet przy rzucie karnym był blisko obrony
- Tomasz Zieliński i Tomasz Sawicki. Dwóch Tomaszów, którzy w obronie całkowicie powstrzymali rywali po zmianie stron
- Rafał Jackiewicz. Mimo przegranej, był aktywny przez 40 minut i starał się odmienić losy meczu
- Obrona DELL. Bronił cały zespół, a w drugiej połowie niemal całkowicie zatrzymali ataki
Minusy:
- Brak odpowiedzi DECATHLON. Po przerwie nie byli w stanie nawiązać równej walki, ale było to głównie spowodowane doskonałą grą DELL
Zawodnik meczu: Mateusz Kocur [DELL]
Mateusz to marka w ELIT Lidze, więc już niemal nikogo nie dziwi jego forma. Nas natomiast zadziwia, że jemu zawsze się chce strzelać coraz to kolejne gole.
