Wizytówka VI Ligi
Jak najlepiej zachęcić drużyny do spróbowania sił w niższej lidze? Pokazać im starcie pomiędzy STANLEY B&D i MENARD. Ofensywne, przez większość czasu rozgrywane przy naprawdę wysokim tempie. Dodające także element, którego dawno na tym poziomie rozgrywek nie widzieliśmy - technikę. Giovani Ferrera już w pierwszym meczu pokazał, że potrafi zagrać „ciasteczko” do nogi kolegi i tym razem podobnie zachwycał. Patryk Niezgódka z dużą łatwością dochodził do sytuacji strzeleckich, a Paweł Szypulski zaliczył dublet. Jednak na nic się to nie zdało, ponieważ Eksperci od narzędzi zagrali nowym składem, ale w starym stylu. Dużo zmian, wysoki pressing i bardzo duża skuteczność wypracowanych akcji. Linia obrony jak zwykle nie zawiodła, a w ataku ciężar gry równomiernie rozkładał się pomiędzy kilku graczy. Tym samym STANLEY B&D dość wysoko (choć niespodziewanie) pokonuje MENARD i zgarnia pierwsze trzy punkty w sezonie ZIMA 2018.
Plusy spotkania:
- wysokie tempo, drużyny nie pozwalały rywalom nawet na chwilę odpoczynku
- David Evans i Alberto Santiago. Doświadczonych, który potrafi zamurować bramkę
- piekielnie wysoka skuteczność ataku STANLEY B&D
- liczne sytuacje po stronie MENARD…
Minusy:
- które niekoniecznie zamieniały się w bramki
- brak typowego rozgrywającego po obu stronach, co przełożyło się na sporo zmarnowanych sytuacji na skrzydłach
Zawodnik meczu: Michał Stalewski [STANLEY B&D]
Piekielnie szybki, szalenie skuteczny. Rozruszał atak drużyny w najmniej spodziewanym momencie, przez co rozwiązał się worek z bramkami.
