Bankowcy po medale
Nie było zbyt wiele zaskoczenia w tym meczu. Spadkowicze z ELIT I Ligi ostatnio imponują formą i w starciu z okupującymi południe tabeli Inżynierami nie mieli za dużo problemów. Dawid Zaleśny i Mateusz Czebreszuk to nie tylko bardzo pozytywni ludzie, ale także trzon ekipy. Dawid imponował strzałami, a Mateusz asystami niczym Andrea Pirlo (zwłaszcza ta przedostatnia to prawdziwy majstersztyk). Długo prowadzili dość wysoko, lecz w samej końcówce popełniali mnóstwo głupich przewinień, co szczególnie wykorzystał Artur Malinowski. Artur w ostatnie pięć minut ustrzelił hat-tricka, przy niemałej pomocy Kamila Tura, który po raz kolejny pokazał, że ma świetny przegląd pola. GE EDC zabrakło troszkę skuteczności i zacięcia na początku meczu (kiedy nawet prowadzili), a GETIN NOBLE zgarnia trzy punkty i umacnia się na drugim miejscu w tabeli.
Plusy:
- Mateusz Czebreszuk. Ozil ELIT Ligi. Jego asysta długo zapadnie nam w pamięci. Gdyby jednak grał trochę skuteczniej, to miałby spokojnie 5 goli na koncie
- Artur Malinowski. Mówisz GE EDC, myślisz właśnie o Arturze. Prawdziwy kapitan i walczak, który do ostatnich sekund biegał jak w transie
- Walka. Do samego końca Lotnicy wierzyli, że będą w stanie zdobyć chociaż punkt, a my takie zacięcie i wolę walki uwielbiamy
Minusy:
- Faule. Bankowcy chyba momentami zapominali, że mamy w ELIT Lidze limit przewinień. W dość głupi sposób doprowadzili do sytuacji, w której rywale szybko zmniejszyli stratę.
Zawodnik meczu: Dawid Zaleśny [GETIN NOBLE]
Zawsze bardzo pozytywny i uśmiechnięty, tym razem dodatkowo mógł się cieszyć ze swojej wyjątkowej skuteczności i doskonałego ustawiania się.
