Kanonada Drewniaków po przerwie
Kto wygra, ten złapie kontakt z czołówką. Starcie BAYER i FABRYKA DREWNA C.A. zapowiadało się więc wyjątkowo interesująco.
Nim ktoś się zorientował co się dzieje na boisku, to było już 0:2! Paweł Staniszewski i Krzysiek Furtek wykorzystali nie najlepsze zachowanie obrony rywali i błyskawicznie strzelili obok Borysa Mętraka. Jednak do końca tej części dominowała już jedna ekipa. Aptekarze grali jak zwykle, a więc bardzo dobrze, mimo niemal braku zmian. Grali z polotem, a w ataku wychodziło im wszystko. Michał Wierzchowski i Igor Sikorski po dwa razy wpisali się na listę strzelców i mogło się wydawać, że Drewniani są w sporych tarapatach. Nic bardziej mylnego.
Po zmianie stron Igor trafił tylko raz, a FABRYKA DREWNA aż 7! Paweł Staniszewski i Krzysiek Furtek strzelili po hat-tricku, dwa gole dołożył Adam Narczewski, a jedno trafienie Piotr Federowicz. Tym samym, po pełnej dominacji w drugiej połowie, Drewniani pokazali, że jednak jeszcze pamiętają jak się gra w piłkę i po raz trzeci w tym sezonie zdobywają komplet punktów!
Plusy:
- Paweł Staniszewski. Pamiętaliśmy go jako tytana defensywy, tym razem jednak bardziej zaimponował po atakowanej stronie
- Patryk Paszko. Wskoczył w buty nr „10” i poradził sobie w najlepszy możliwy sposób
- Pobudka. Drewniani w przerwie odbyli męską rozmowę i po zmianie stron zagrali zupełnie odmienieni
- Michał Wierzchowski i Igor Sikorski. Debiutujący duet, który jednak zadecydował o jakości po stronie Aptekarzy
Minusy:
- Tylko krótkie fragmenty. Poza tym mecz trzymał w napięciu przez sporo czasów, a większość przewinień to zagrania rękami. Prawie wzorowy mecz, który oglądało się z uwagą i wypiekami na twarzy
Zawodnik meczu: Krzysiek Furtek [FABRYKA DREWNA C.A.]
Szybki, dynamiczny, niemożliwy do zatrzymania. Krzysiek przypomniał ELIT Ligowcom co potrafi zrobić z piłką przy nodze.
