SAP odbija się od dna
Zarówno zespół SAP, jak i MENARD przystępowały do pojedynku naprzeciwko siebie z zerowym dorobkiem punktowym po trzech spotkaniach. Na początku gry bliżej pierwszej wygranej byli ci drudzy. Jednak z czasem do głosu zaczęli dochodzić również Niebiescy. Wojtek Wrona huknął w poprzeczkę, a w ślad za nim kilka minut później poszedł Paweł Winciorek. Po drugiej stronie boiska blisko szczęścia był Giovani Ferrara. Cel – czyli gola – osiągnął w końcu pod koniec pierwszej połowy Paweł Ruszczyk, który skutecznie wykonał rzut karny.
Tuż po wznowieniu meczu próby z dystansu graczy w niebieskich trykotach zostały nagrodzone. Wojtek Wrona po przełożeniu rywala uderzył jak z armaty nie do obrony pod poprzeczkę. Chwilę po tym trafieniu Programiści zaczęli osiągać inicjatywę, a w 30. minucie ją udokumentowali. Paweł Winciorek zagrał do Wojtka Wrony, a ten na pełnym spokoju strzelił lekko między nogami Jakuba Bielickiego i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Pomimo usilnych starań wyrównania, Czerwoni nie dali rady tego dokonać i to SAP mógł się cieszyć z pierwszych punktów w wiosennym sezonie.
Plusy:
- niesamowite „kopyto”, jakie kilkukrotnie pokazali Niebiescy w poniedziałkowej grze
- dobra postawa Patryka Niezgódki oraz Pawła Ruszczyka, którzy dla rywali byli bodaj najgroźniejszymi zawodnikami
- po słabszych pierwszych fragmentach spokojna i lepsza gra wygranych w kolejnych minutach
Minusy:
- momentami sporo niedokładności w grze obu ekip
Zawodnik meczu: Wojtek Wrona [SAP]
Nie po raz pierwszy udowodnił, że potrafi przesądzać losy rywalizacji. Popisał się dwoma znakomitymi bramkami, które dały jego drużynie pierwsze zwycięstwo w obecnym cyklu. Był odpowiedzialny nie tylko w ofensywie, lecz także w defensywie.
