Ponowny smak zwycięstwa
Stawką pojedynku było umocnienie pozycji w środku tabeli ELIT IV Ligi. Oba zespoły, mimo kilku wpadek, grają w tym sezonie naprawdę przyzwoicie, a DLA Piper ambitnie zapowiadali, że mimo trzech porażek w obecnym sezonie, będą chcieli pokazać się z najlepszej strony w starciu z internetowym gigantem.
Jak zapowiadali tak też zrobili, ponieważ już od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli na rywali. Szeroka ławka rezerwowych spowodowała, że impet oraz tempo akcji było cały czas bardzo wysokie. Mimo wielu sytuacji po obu stronach długo utrzymywał się bezbramkowy remis, bo aż do 17. minuty spotkania. Wtedy to Marcin Pitus ruszył do piłki wraz z bramkarzem GOOGLE, Markiem Pałysem, który był ewidentnie spóźniony i sfaulował gracza w niebieskiej koszulce. Sędzia wskazał na „jedenasty metr”, a z tej pozycji bardzo rzadko myli się kapitan, Adam Kietliński, co potwierdził i tym razem wyprowadzając DLA Piper na prowadzenie.
W drugiej połowie Niebiescy nie zmniejszali tempa i częstotliwości ataków - już dwie minuty po rozpoczęciu bramkę strzelił Paweł Niewiadomski, wykorzystując podanie Michała Wielocha oraz zamieszanie pod bramką Białych. Podrażnieni Informatycy próbowali odpowiedzieć, ale akcje głównie kończyły się niecelnymi strzałami. Jednakże w 30. minucie spotkania padła bramka kontaktowa za sprawą akcji duetu Bisiński-Kulczyński. GOOGLE ruszyło do ataku, ale po raz kolejny zawodziła skuteczność. Michał Wieloch stał się bohaterem drużyny DLA Piper, gdy najpierw uderzył ślicznym lobem zaskakując Marka Pałysa, a następnie wykończył świetne podanie od Marcina Barana pieczętując zwycięstwo swojej drużyny.
Plusy:
- szeroka ławka DLA Piper kluczem do sukcesu
- bardzo dobra gra w defensywie Niebieskich
- świetne akcje ofensywne po obu stronach, dużo polotu i finezji w rozgrywaniu
Minusy:
- skuteczność GOOGLE zdecydowanie musi się poprawić
Zawodnik meczu: Michał Wieloch [DLA Piper]
Dwie bramki i asysta to dorobek tego gracza. Piękny lob, który był ozdobą meczu oraz wpływ na drużynę to dowód, że zasłużył na ten tytuł jak nikt inny!
