Prawnicy górą w ostatnim boju
To nie był udany sezon dla reprezentacji DLA PIPER, czego nie można powiedzieć o dziś przegranej, jednak szczęśliwej drużynie C. H. ROBINSON. W ich przypadku końcówka w północnej części tabeli musi być satysfakcjonująca - w poprzednim sezonie nie udało im się zdobyć nawet jednego punktu.
Prawnicy walczyli już tylko o nieznaczne oderwanie się od szarego końca zestawienia, jednak nawet przy tym potrzebowaliby dużo szczęścia i korzystnych wyników innych spotkań ELIT IV Ligi. Mimo wszystko stanęli do boju z Logistykami, jednak to ci drudzy otworzyli wynik - już w 4. minucie na bramkę uderzył Łukasz Banaszyk. Gra obydwu zespołów w pierwszej części spotkania opierała się głównie na kontratakach prowadzonych skrzydłami, w których nieco lepiej radzili sobie Robinsonowie - szczególnie na początku, kiedy Prawnicy zostawiali dużo dziur w swojej linii defensywy. Upominał ich za to sam kapitan Adam Kietliński i faktycznie jego słowa przyniosły wymierne rezultaty. Niebiescy zaczęli stawiać na szersze rozegranie, jednak wciąż nie mogli znaleźć drogi do bramki Michała Świstaka. Znalazł ją za to strzelec pierwszej bramki, Łukasz Banaszyk, który w wyniku pomyłki zapakował piłkę do własnej bramki. Chwilę później Prawnicy mieli świetną okazję, żeby pójść za ciosem, jednak w sytuacji 2 vs 1 pomylili się Konrad Kozłowski i Adam Kietliński. Na szczęście dla Logistyków, chwilę później dwie bramki dorzucili Mateusz Puchala i Hubert Olszewski.
Ostatnia część spotkania należała już zdecydowanie do Prawników. Co prawda chwilę to trwało, jednak 9 minut po gwizdku stratę zaczął zmniejszać Bartek Wietrzychowski. Gra zrobiła się dużo bardziej zacięta, sędzia coraz częściej musiał sięgać po gwizdek, aby zasygnalizować przewinienie. Niebiescy pokazali jednak, że nawet w meczu o przysłowiową pietruszkę potrafią grać na najwyższych obrotach, kiedy na 4 minuty przed końcem spotkania wynik wyrównał Konrad Kozłowski. Na boisku zrobiło się jeszcze bardziej duszno, jednak ostatecznie walkę wygrali Prawnicy: w ostatnich sekundach meczu wyprowadził ich na prowadzenie Michał Wieloch. Robinsonowie mogą mieć pretensje tylko do siebie - gdyby nie bramka samobójcza na początku spotkania, to mogłoby się to skończyć zupełnie inaczej.
Plusy:
- Świetna końcówka Prawników: wystarczyły 4 minuty, aby odwrócić losy spotkania
- Dobra pierwsza połowa Robinsonów: Logistycy byli autorami wszystkich bramek, które padły w premierowej części spotkania
Minusy:
- Bramka samobójcza: jak się później okazało, miała kluczowe znaczenie dla wyniku
Zawodnik meczu: Michał Wieloch [DLA PIPER]
Autor najważniejszej bramki jak i równie istotnych dwóch asyst - bardzo dobre spotkanie Michała.
