Lwy gonią czub
Kolejne ciekawe starcie, które mogło zdecydować o czubie tabeli po tej kolejce. Miejący na koncie 6 punków Lionbridge podejmowali EMERLOG z czterema oczkami na punkcie.
Logistycy zaprezentowali się nieźle, ale zabrakło kropki nad "i". Często podaniami byli w stanie oszukać niemal całą defensywę rywali, ale wtedy szwankowało wykończenie. Raz potrafili wyjść z kontrą 4 na 2, by nie oddać nawet strzału. Ich jedyny gol padł tuż po przerwie i na tamten moment dał wyrównanie. Paweł Pisarczyk uderzył z rzutu wolnego, a piłka dotarła w polu karnym do Huberta Wróblewskiego i zobaczyliśmy dobitkę z najbliższej odległości. Groźnie strzelał także Marcin Kiryła, ale jego uderzenie zostało dość szybko zablokowane. Tym samym EMERLOG ponosi drugą porażkę w tym sezonie.
Pomarańczowe Lwy tylko raz uległy (jedną bramką z liderem ligi) i za każdym razem pozytywnie Nas zaskakują. Jak sami kiedyś przyznali, skazani są na czwarte miejsce. W tym sezonie może jednak dość do przełamania, bowiem póki co prezentują wyśmienitą formę i ciężko ich powstrzymać. Co prawda Dominik Rajca już nie powinien podchodzić do rzutów karnych (tym razem w słupek), ale i tak zanotował imponującego hat-tricka. Jacek Tatar zmarnował jedną sytuację na początku meczu, by w ostatniej chwili zrehabilitować się i do dwóch asyst dołożyć jedno trafienie. Kamil Sulisz rozbijał niemal wszystkie akcje rywali, a Kamil Prokurat razem z nim tworzył linię nie do przejścia. Dzięki temu Pomarańczowi wskakują na trzecie miejsce w tabeli
Plusy:
- Paweł Pisarczyk. Kręcił bardzo często rywalami, więc szkoda, że ani razu nie trafił do siatki
- Kamil Sulisz. Doskonały mecz w obronie przypieczętowany dwoma asystami
- Jacek Tatar. Długo się rozkręcał, by w końcu w ostatnie 8 minut zanotować imponujące statystyki
Minusy:
- Chaos EMERLOG. W tym meczu ciężko było wyróżnić którąś formacje, bowiem zbyt często się mieszały
Zawodnik meczu: Dominik Rajca [Lionbridge]
Trzy bramki, kilka fenomenalnych rajdów i sporo strzałów, które mogły przynieść spektakularne gole.
