Stanisz Show
One Man show. Starcie pomiędzy AXA Ubezpieczenia i Orto Med Sport niespodziewanie szybko pokazało, kto gra o medale, a kto niestety okupuje dolne rewiry tabeli.
Ubezpieczyciele to świetna ekipa. Bardzo pozytywni ludzie, ale ewidentnie nie idzie im w tym sezonie. Bardzo szybko tracą gole i odbija się to na reszcie spotkania. Krzysiek Matysiak daje z siebie wszystko w bramce, ale w pojedynkę nie załata on wszystkich dziur w obronie. Emil Stalewski co prawda gola strzelił (podobnie zresztą jak Rafał Grzejszczak), ale to było po prostu za mało. Zabrakło ustawienia obrony i pomysłu na atak. Jednak wiemy, że stać ich na wygrywanie i czekamy na pierwsze punkty na koncie Ubezpieczycieli!
Orto Med Sport ostatnim razem zawiedli po przerwie, więc tym razem grali bardzo stabilnie przez całe spotkanie. W pełni zdominowali pełne 40 minut. W zespole zadebiutował Adam Biegaj, który rzeczywiście bardzo szybko potrafił uciekać rywalom. Tomasz Sieciechowicz grał na tyle skutecznie i ofensywnie (dwa gole), że komentujący mecz Kuba nawet pomylił go z jego bratem. Krzysztof Furtek i Adam Narczewski zdobyli łącznie trzy gole i dwie asysty, notując imponujące występy. Ale i tak wszystkich przyćmił ktoś inny. Paweł Staniszewski po raz kolejny zachwycił swoją grą, notując chyba najbardziej imponujący występ w tym sezonie (patrząc na wszystkich zawodników), czyli 6 goli i 5 asyst! Paweł jest niszczycielem defensyw, zdobywcą bramek i właściwie sam zapewnił trzecie zwycięstwo dla Orto Med Sport!
Plusy:
- Krzysiek Matysiak. Próbował robić co może między słupkami, ale nie mógł nic zrobić
- Tomasz Sieciechowicz. To właśnie ten zawodnik, u którego i tak najbardziej imponuje nam defensywa
- Krzysiek Furtek. Kolejny mecz na bardzo solidnym poziomie
Minusy:
- Obrona AXA. A właściwie jej brak
Zawodnik meczu: Paweł Staniszewski [Orto Med Sport]
Powrócił do wielkiego strzelania. Jest to chyba jego najlepszy występ do tej pory, bowiem nie szukał goli na siłę, ale najlepszego rozwiązania dla drużyny.
