Two men show
Ostatni mecz sezonu i mimo iż walka o podium nie wchodziła tu w grę to emocji nie zabrakło. Orto Med Sport od początku było bardzo zdeterminowane idąc do przodu i szybko zaczęło się to opłacać. Wynik otworzył Łukasz Brzeszcz, który po podaniu potencjalnego króla strzelców ELIT I Ligi Pawła Staniszewskiego wyraźnie dał kopa swojej drużynie. Fizjoterapeuci z każdą minutą coraz bardziej się rozkręcali, co pokazali jeszcze wrzutką piłki z prawego skrzydła w pole karne, którą wykorzystał Konrad Osiński oraz długim podaniem z własnej połowy do Grzegorza Miklasa, który jeszcze bardziej podwyższył prowadzenie swojej drużyny. W międzyczasie GETIN Noble też znalazło drogę do siatki, lecz to nie wystarczyło.
Druga połowa wyglądała dość podobnie. Fizjoterapeuci szli za ciosem, a Bankowcy próbowali ratować honor. Konrad Osiński wraz z Pawłem Staniszewskim wyraźnie bardzo dobrze rozumieli się tego wieczoru i razem coraz bardziej stabilizowali swoją sytuację zarówno w tym meczu jak i w tabeli. Jedyny moment, kiedy ich maszyna na chwilę zawiodła to karny wykonany przez kapitana drużyny, który niestety licząc, że piłka wpadnie w boczną siatkę patrzył tylko jak ta przeleciała obok obramowania i za linię boiska. Bankowcy natomiast zaprezentowali nam jedną świetną akcje. Najpierw Paweł Matras silnym strzałem ze skrzydła posłał piłkę do siatki, która mimo prób ratowania wślizgiem przez Tomasza Sieciechowicza i tak przekroczyła linię bramkową.
Plusy:
- Orto Med Sport mimo pewnej sytuacji w tabeli nie potraktowali tego meczu lekceważąco i bardzo pewnie zapewnili sobie kolejne 3 punkty na dobry koniec sezonu
- Mimo średniego występu GETIN Noble gra Pawła Matrasa jest godna pochwały. Liczne odbiory i podania do przodu dawały drużynie sporo spokoju, a swój występ przypieczętował jeszcze dwiema bramkami
Minusy:
- GETIN Noble niestety bardzo szybko oddało prowadzenie i to widocznie podcięło im skrzydła już na początku oraz zminimalizowało ilość ich akcji
Zawodnik meczu: Paweł Staniszewski [Orto Med Sport]
Mimo braku goli w jego wykonaniu zaliczył on aż 7 (!) asyst, co tylko pokazuje, że najważniejsze jest dla niego dobro drużyny i to jak może im pomóc na swojej ulubionej pozycji.
