One Man Show
Zawodnicy IRGiT TGE przystępowali do spotkania ze świadomością, że aby SIKA Poland nie odjechała im w tabeli, muszą pokonać zawodników znajdującego się nieco pod formą GE EDC. Nie mieli zamiaru lekceważyć przeciwnika i od razu zabrali się do ataku.
Nie minęło nawet 60 sekund, a reprezentanci Rozliczeniowców cieszyli się z pierwszej bramki. Soczystym uderzeniem z dystansu popisał się Tomasz Nikodem, wykorzystując podanie Marcina Zadrożnego, czyli postaci kluczowej w drużynie Zielonych. GE EDC nie miało jednak zamiaru składać broni przez szybko straconego gola i już w 4. minucie wyrównało stan spotkania bardzo podobną bramką, autorstwa Karola Hessa. Piłkarze Biało-Niebieskich chcieli szybko pójść za ciosem, jednak prawdziwe cuda w bramce IRGiT TGE wyczyniał Kacper Sędek, powstrzymując próby bardzo wszędobylskiego i aktywnego Mikołaja Zielińskiego. Do przerwy utrzymał się wynik remisowy, jednak sztorm miał dopiero nadejść.
Swój show rozpoczął bowiem Marcin Zadrożny, który w ciągu czterech minut skompletował klasycznego hat-tricka i dorzucił do tego asystę, biorąc pod uwagę stosunek bramki/czas równając się z Robertem Lewandowskim ze słynnego spotkania z Wolfsburgiem. Marcin praktycznie w pojedynkę wjeżdżał w obronę rywali jak nóż w masło i nie było siły, która dawała radę go zatrzymać.
Po tym zwielokrotnionym i zmasowanym ataku gra nieco się uspokoiła, co piłkarze GE EDC wykorzystali na zdobycie dwóch bramek na otarcie łez. Obie do statystyk może dopisać sobie Mikołaj Zieliński, co było ukoronowaniem jego udanego występu. Piłkarze IRGiT TGE odpowiedzieli na to kolejnym trafieniem (hat-tricka skompletował Tomasz Nikodem), a ostatniego gola honorowego pod sam koniec meczu zdobył Karol Hess, wykorzystując rozkojarzenie, wyraźnie rozluźnionej rezultatem, obrony Zielonych.
Plusy:
- Show Marcina Zadrożnego - ciężko opisać to słowami - chepau bas za ten występ, jednoosobowa armia
- Energia do gry Mikołaja Zielińskiego - mimo ciężkich warunków postawionych przez rywali Mikołaj starał się być wszędzie. Strzelał, rozgrywał, pressował przeciwników. Duży plus po stronie przegranych
Minusy:
- Postawa bramkarza GE EDC - nie da się ukryć, że Filip Paczkowski mógł zrobić więcej, żeby powstrzymać napór rywali w drugiej połowie
Zawodnik Meczu: Marcin Zadrożny [IRGiT TGE]
Nie mogło być inaczej. Olśniewający występ, 6 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej i 6+ w skali szkolnej.
