Po menadżersku
Ostatnie, poniedziałkowe spotkanie ekscytowało nie tylko kibiców obu drużyn, ale także postronnych obserwatorów. Mierzyły się bowiem dotychczas niepokonane w ELIT VI Lidze reprezentacje Green Data oraz HRK S.A.
Duża część meczu rozgrywała się w środku boiska, gdzie zawodnicy obu ekip chcieli wypracować przewagę. Bramkarze w tym spotkaniu grali jak natchnieni, czego przykładem była wyśmienita obrina Kuby Zielewicza z 6. minuty gry, gdy obronił strzał Kamila Komorowskiego z najbliższej odległości. W 10. minucie mieliśmy pierwszą kontrowersję, gdy za przewinienie Maćka Zaborowskiego sędzia podyktował rzut karny dla drużyny Recyklerów. Jedenastkę pewnie wykorzystał Jakub Wolski, dla którego była to 10 bramka w sezonie.
Na boisku rządził i dzielił Igor Pekałowski, który kilkukrotnie wyśmienicie przerwał akcje Green Daty oraz zaliczył kilka niezłych podań, co udowodnił w 16. minucie, kiedy idealnie zagrał do najskuteczniejszego zawodnika HRK S.A. Kamil Komorowski, bo o nim mowa zemścił się za sytuację z 6. minuty i z zimną krwią ją wykorzystał. Zacięty mecz i ogromna chęć zwycięstwa przez obie ekipy powodowała zachwyt kibiców na trybunach stadionu. Minutę przed końcem pierwszej części gry, ponownie Kamil zachował się jak lis pola karnego i strzelił nie do obrony, wyprowadzając Pomarańczowych na prowadzenie.
Druga odsłona bardziej przypominała pojedynek bokserski niż mecz piłkarski. Obie drużyny grały bardzo agresywnie, przez co faule mnożyły się na kontach obu stron. Co jednak cieszy, obyło się bez brzydkich i nieeleganckich fauli, które w większości były przewinieniami technicznymi. Kibice byli zachwyceni grą w angielskim stylu i zadziornością swoich ulubieńców. Najaktywniejszy zawodnik meczu, czyli oczywiście Kamil Komorowski próbował wziąć odpowiedzialność na swoje barki, czego dowodem są akcje z 28. i 29. minuty, gdy swoim dryblingiem i rajdami powodował zawroty głowy w drużynie Green Data.
Również Recyklerzy chcieli odpowiedzieć, ale w większości sytuacji strzały były niecelne albo słupki przeszkodziły na zdobycie gola kontaktowego. Na trzy minuty przed końcem zespół HRK S.A zaczął mocniej atakować i naciskać na rywali. W 38. minucie Kamil Komorowski skompletował hat-tricka po asyście Olka Grabowskiego. Minutę później nieporozumienie w obronie wykorzystał Aleksy Dziadosz, który piekielnie mocnym strzałem nie dał najmniejszych szans Kubie Zielewiczowi. Kilkanaście sekund przed końcem spotkania, Igor Pekałowski potwierdził swoją wyśmienitą grę, kiedy idealnie zagrał do Grześka Grabowskiego, który ustalił wynik tego emocjonującego spotkania.
Plusy:
- świetna gra w środku pola drużyny HRK S.A
- Kuba Zielewicz - klasa na linii bramkowej!
- forma strzelecka Kamila Komorowskiego, który jest v-ce liderem kwalifikacji strzelców
Minusy:
- skuteczność Recyklerów pozostawiała wiele do życzenia
- brak pomysłu na grę w drugiej połowie spotkania spowodowała dużą nieporadność drużyny Green Data
Zawodnik meczu: Kamil Komorowski [HRK S.A]
Jego wpływ na mecz był nieoceniony! Najaktywniejszy gracz, który jeszcze długo będzie śnił się po nocach zawodnikom Green Data, a hattrick umocnił go na pozycji v-ce lidera strzelców rozgrywek z 12 bramkami na koncie!
