"Aptekarze" zaaplikowali MODECOM-owi sześć "piguł"
Ekipa BAYER-u - grająca w nowych, efektownych strojach - nie miała problemu z pokonaniem MODECOM-u. "Aptekarze" pokonali "informatyków" 6:3 i w swoim pierwszym meczu w obecnym sezonie zanotowali komplet punktów. Bohaterem meczu był Daniel Sulej, zdobywca hat-tricka.
Worek z bramkami rozwiązał się już na samym początku spotkania, bo już w 4. minucie gola zdobył Piotr Ułasiuk, a kilkanaście sekund późnym ładnym strzałem prowadzenie podwyższył Carlos Lopez. Daniel swojego pierwszego w tym spotkaniu gola zdobył cztery minuty później, a kiedy po kwadransie gry drugie trafienie zanotował Carlos i BAYER prowadził już 4:0, wydawać by się mogło, że jest już po meczu, a kolejne gole to kwestia czasu.
Ekipa MODECOM-u grała bowiem na wstecznym biegu. "Czerwono-biali" byli przygaszeni i zdołowani, nie wyrażali większej chęci i ochoty do odrabiania coraz większych strat. Nie godził się na to niezastąpiony Robert Gozdowski, który w 18. minucie dał kolegom sygnał do ataku.
I rzeczywiście - MODECOM ruszył do odrabiania strat od pierwszego gwizdka w drugiej połowie. Tuż po nim drugiego gola dołożył Robert, a po chwili kontaktową bramkę zdobył Piotr Płaska. Zawodnicy BAYER-u kręcili głowami, ale nie byli w stanie strzelić bramki - jak natchniony bronił bowiem golkiper MODECOM-u Michał Rochalski.
BAYER w końcu udowodnił swoją przewagę w tym meczu, ale... lepiej późno niż wcale. Niemoc przełamał wspomniany Daniel Sulej, który w 40. minucie dwukrotnie wbijał futbolówkę do siatki rywala. Dzięki niemu BAYER wygrał efektownie i uniknął stresującej końcówki spotkania.
PW
