W dzisiejszy meczu FESTO walczyło o awans do czuba tabeli, natomiast VIACOM kontynuowało swój zwycięski pochód w ELIT VII lidze. Momentami można było odnieść wrażenie, że piłkarze Białych prowadzili małą prywatną rywalizację pomiędzy Parafińczukiem a Szotem, o to kto zaliczy więcej goli oraz asyst. Naprawdę dobry mecz obydwu zespołów, okraszony 17 golami, z czego większość po kapitalnych akcjach.
Już od pierwszego gwizdka piłkarze VIACOM ruszyli z poczynaniami ofensywnymi, a na efekt nie trzeba było długo czekać - Maciej Szot wystawił piłkę Piotrowi Głębockiemu, a ten wykorzystał sytuację, a wynik pokazywał 1:0 dla Medialnych. Zawodnicy wykazali bardzo wysokie umiejętności indywidualne oraz pokazali rywalom jak należy grać drużynowo. Widać było, że każdy ma określone zadania, a w zależności od tego jak przebiegał mecz, drużyna dostosowywała się do tego taktycznie i personalnie. Grzechem było by nie wspomnieć o zaskakujących paradach Patryka Chojnackiego, oraz jego wyjściach w pole, niczym Neuer, warto dodać, że Chojnacki zaliczył dzisiaj 3 kluczowe podania. Naprawdę długo można by było dzisiaj pisać o tych zawodnikach.
FESTO po dwóch zwycięstwach z rzędu mogło podchodzić z pełną wiarą we własne umiejętności do meczu z liderującym VIACOM. Boisko zweryfikowało jednak ich zapał, ale po naprawdę dobrym meczu. Za zdobywanie bramek odpowiedzialność dzisiaj wzięli Adam Polanowski oraz Patryk i Daniel Wójcik. Fenomenalny występ zanotował bramkarz, Jarek Obłuski, pomimo przepuszczenia 12 goli, wybronił przynajmniej 2 razy tyle stuprocentowych sytuacji.
Meczu stał na naprawdę wysokim poziomie, którego nie spodziewamy się po ELIT VII Lidze - piękne gole, dużo ofensywnej gry oraz naprawdę dobra atmosfera w trakcie. Warto napomknąć o Kubie Parafińczuku który dzięki swoim 4 trafieniom, depcze po piętach Maciejowi Szotowi w rywalizacji o tytuł króla strzelców.
Plusy:
- ofensywny futbol
- walka jak równy z równym
Minusy:
- nie stwierdzono
Zawodnik meczu: Patryk Chojnacki [VIACOM]
To chyba najtrudniejsze zadanie po takim spotkaniu. Doceniamy wkład zawodników z pola, którzy ustawili wynik na poziomie 12 goli, ale zawodnikiem meczu zostaje, który oprócz kluczowych interwencji, zaliczył 3 asysty oraz miał okazję do strzelenia gola. Takich rzeczy często nie widzimy w wykonaniu bramkarza, dlatego to ona otrzymuje tytuł.