Gotówkowcy za silni - prą na mistrza!
Uznana i lubiana reprezentacja Aasa Polska po kilku sezonach muskania mistrzostwa, bycia bardzo blisko upragnionego podium, w sezonie jesiennym postawiła wszystko na jedną kartę. Granatowi z każdym meczem są coraz bliżej celu. Na ich drodze stanęli jednak ambitni beniminkowie z GHELAMCO. Najładniej ubrania reprezentacja nie zamierzała tylko wyglądać, ale także strzelać gole!
Mecz był wyrównany do 11 .min. kiedy Maciej Cholewa przedarł się prawym skrzydłem i silnie, płasko dośrodkował do nadbiegającego Pawła Kranza. Blond włody gracz tylko dostawił nogę. To nieco rozmiękczyło Szklarzy, a w ich poczynania coraz częściej wdzierał się chaos. Trzy minuty później Kranz wypatrzył filigranowego Sebastiana Niewiarowskiego, a ten przechytrzył Przemka Rachwała. Czarne Koszle starały się zmienić obraz gry, ale Gotówkowcy nie dali sobie w kaszę dmuchać.
Po zmianie stron oglądaliśmy ciekawy mecz, ale gołym okiem widać było kto gra dłużej w piłkę, kto ma większe doświadczenie i lepsze zgranie. O wytrzymałości nie piszemy bo 10 graczy Ghelamco dobrze wytrzymawało trudy meczu. W 25. min. blondyn Paweł w indywidualnej akcji pokazał kunszt i trafił na 3:0. Jakaż była radość, gdy w 31. min. Radosław "Bolek" Prus pokonał niezawodnego tego wieczora Adriana Kakietka. Świetnie w tej akcji zachował się Mariusz Nieporęcki, w tempo dogrywając do Radka. 1:3 na tablicy okazało się tylko chwilą słabości graczy Aasa Polska, którzy w 37. i 39. minucie podwyższyli i ustalili końcowy wynik.
Plusy:
- szeroki skład ambitnych Szklarzy
- Paweł Kranz i jego forma ewidentnie jesiennie rozkwitają
- czysty, niemal bezkontaktowy pojedynek
Minusy:
- brak playmejkera wśród beniaminka. Szukamy gracza, który zrobi różnicę
Zawodnik meczu: Paweł Kranz [Aasa Polska]
Sposród pięciu goli swojej ekipy Paweł "maczał palce" przy czterech. Dobrze rozumie grę, pokazuje się kolegom, wie kiedy podać, a kiedy huknąć jak z armaty. Fajny chłopak, bądźmy jak Paweł!
