Wystrzał na początku wystarczył
W swoim czwartym już spotkaniu w jesiennym sezonie gracze Grupy DBK zmierzyli się z Green Datą. Zdziesiątkowani Kontenerowcy nie rozpoczęli tego meczu najlepiej. Arkadiusz Kwiatkowski już w 1. min. kapitalnie uderzył pod poprzeczkę. Nie minęło 60 sekund, a Transportowcy prowadzili już różnicą dwóch goli. Aleksander Soszyński zagrywał do Pawła Jatczaka, a ten skutecznie wykończył akcję. Rywalizacja dwóch drużyn na literę G stała pod znakiem pięknych bramek. Kolejną taką popisał się Rafał Mieżejewski, dzięki czemu Granatowi schodzili na przerwę ze stratą jednego trafienia.
Piorunujący start „Biało-Niebieskich” dał im kapitał na cały mecz, to oni kontrolowali spotkanie. Jednak o ile w pierwszej połowie mieli inicjatywę, o tyle w drugiej już niekoniecznie. Green Data miała sporo akcji po wznowieniu gry, ale albo świetnie bronił Jarosław Abramczyk, albo brakowało dobrego kluczowego podania. Z kolei Transportowcy spokojnie zmierzali do końca potyczki. W 28. min. zadali – jak się później okazało – decydujący cios. Po akcji dwóch Aleksandrów do siatki trafił Soszyński.
Plusy:
- świetny start Grupy DBK, który de facto dał im wygraną
- pomimo braków kadrowych Green Data podjęła rywalizację po przerwie
- dobry mecz między słupkami Jarosława Abramczyka
Minusy:
- sporo fragmentów gry mało interesującej
Zawodnik meczu: Paweł Jatczak [Grupa DBK]
Miał swój udział w wygranej ponieważ strzelił gola na początku. Przez całe spotkanie szukał miejsca między obrońcami rywali. Zaliczył bardzo aktywny występ.
