Spektakl dwóch aktorów
Jeszcze do niedawna grające w ELIT IV Lidze CRIDO nie zaliczyło dobrego debiutu w niższym szczeblu rozgrywkowym, jednak wygląda na to, że Granatowi wracają na właściwe tory - zwiastuje to wysokie zwycięstwo nad utrzymującą się w środku tabeli ekipą Grupy DBK.
Na początku należy wyróżnić Księgowych za dostosowanie się do zasad fair-play: Ciężarówy były zmuszone do gry w osłabieniu przez kilka pierwszych minut gry, a Granatowi dobrowolnie zgodzili się na grę w pięcioosobowym składzie, żeby wyrównać szanse obydwu zespołów. Karma wraca - Piotr Rataj i Kamil Karamański byli w popisowej formie i tworzyli najskuteczniejszy duet ofensywny na boisku, jak za starych dobrych czasów! Kiedy we dwóch kierowali się w stronę bramki Jarosława Abramczyka, to pod balonem automatycznie pachniało golem - w większości przypadków nie kończyło się wyłącznie na zapachu. W pierwszej połowie panowie zapunktowali łącznie 4 razy, ich festiwal strzelecki został przerwany jedynie 2 razy: raz Aleksander Bendkowski zaskoczył Błażeja Czajkowskiego bezpośrednim uderzeniem ze środka boiska po straconej przez Ciężarówy bramce, a potem Błażej popełnił błąd przy obronie strzału, co bezbłędnie wykorzystał Arkadiusz Kwiatkowski.
Do końca spotkania Błażej pomylił się już tylko raz, kiedy musiał uznać wyższość Przemysława Magnuszewskiego. Reszta spotkania to kontynuacja spektaklu Kamila Karamańskiego i Piotra Rataja, jednak wart odnotowania jest fakt, że poza bramkarzem wszyscy zawodnicy w granatowych trykotach odnotowali przynajmniej jedną bramkę lub asystę - to się nazywa teamwork! Współpraca ofensywy z resztą zespołu była szczególnie widoczna w końcówce meczu, kiedy do akcji podłączali się Jakub Warnieło i Tomasz Czerniawski. W efekcie odbijające się od dna CRIDO pokazało, że jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa w tym sezonie i chce się bić o północną część tabeli - oby to był początek nowej jakości!
Plusy:
- rewelacyjna gra duetu Rataj-Karamański
- tylko jedno przewinienie przez cały mecz!
Minusy:
- niedosyt po występie Białych
Zawodnik meczu: Kamil Karamański [CRIDO]
Oddał Piotrowi Ratajowi 3 bramki, sam zdobył ich dwukrotnie więcej - te liczby mówią same za siebie.
