Bitwa w środku tabeli dla Prawników
Nieobecność kapitana Adama Kietlińskiego (życzymy powrotu do zdrowia!) nie powstrzymała drużyny DLA Piper przed zdobyciem cennych punktów i przeskoczeniu w tabeli ich przeciwników - ekipy GOLDEN TULIP.
Niebiescy nie tracili czasu na zbędne konwenanse i już po pierwszych dwóch minutach prowadzili dwoma bramkami - najpierw Michał Wieloch wykorzystał błąd komunikacyjny pomiędzy obrońcą, a bramkarzem przeciwników. Chwilę później Michał Sawicki mocnym strzałem podwyższył prowadzenie. Prawnicy nie dali się wybić z rytmu i dalej narzucali tempo, jednak kolejne minuty pracowali pod batutą Arka Kulczyńskiego, który w przeciągu pięciu kolejnych minut powiększył prowadzenie swojej drużyny o kolejne trzy (!) bramki.
W międzyczasie zdążył mu przerwać jedynie Marcin Fiuk, który zdobył kontaktowego gola w 10. min. meczu. To jedynie mały wypadek przy pracy, ponieważ Prawnicy zapunktowali jeszcze dwa razy przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę spotkania - na listę strzelców znów wpisali się Michał Sawicki i Michał Wieloch. Strata sześciu bramek była mocno nie na rękę Hotelarzom, nawet uwzględniając fakt, że do końca meczu zostało jeszcze nieco ponad 20 minut - wtedy Karol Rżysko wziął sprawy w swoje ręce i w przeciągu ostatnich 60 sekund pierwszej połowy zmniejszył stratę o dwie bramki!
Cztery gole różnicy wciąż oznaczały sporo pracy podczas ostatnich 20 minut spotkania, jeżeli Granatowi chcieli zawalczyć chociaż o podział punktów. Trzeba przyznać, że przez pewien czas ich gra wyglądała całkiem obiecująco i zdawało się, że faktycznie mają szansę na odrobienie strat. Niecałą minutę po rozpoczęciu ostatniej części spotkania gola zdobył Jarek Mazur, jednak po tej bramce Hotelarze nie mogli znaleźć sposobu na przedarcie się przez defensywę przeciwników i oddanie celnego strzału. Prawnicy również nie byli zbytnio zainteresowani powiększaniem prowadzenia - od szturmu na bramkę przeciwnika woleli okupować swoją i trzymać się bezpiecznego wyniku, który bez problemu mogli utrzymać do końca spotkania. Dopiero końcówka była nieco bardziej emocjonująca - najpierw drugą bramkę zdobył Jarek Mazur, a niecałą minutę później widowiskowym kopnięciem z półobrotu zawtórował mu Mateusz Walaszek. Ostatnie słowo należało jednak do Prawników - w ostatnich sekundach meczu kropkę nad „i” postawił Arek Kulczycki, jednocześnie odnotowując swoje czwarte trafienie.
Plusy:
- świetna pierwsza połowa Prawników
- bardzo duża ilość bramek
Minusy:
- brak nominalnego bramkarza w ekipie Hotelarzy
Zawodnik meczu: Arek Kulczycki [DLA Piper]
Jego hat-trick w pierwszej połowie okazał się kluczowy dla dalszych losów tego spotkania - dał Prawnikom solidne prowadzenie i komfort do końca spotkania.
