Skromny początek, lepsza końcówka
Ostatnia kolejka ELIT V Ligi nie musi obfitować w ogromne emocje - przykładem może być mecz pomiędzy plasującą się o włos za podium ekipą HRK S.A. a drużyną CRIDO.
Rzadko oglądamy mecze, które przez premierowe 20 minut z elementów widowiskowych oferują nam jedynie jedną bramkę - częściej zdarza się to na dużo wyższych szczeblach rozgrywkowych. Dziwi jednak fakt, że Rekruterzy nie wykorzystali swoich okazji i zaserwowali tylko jednego gola Igora Pekałowskiego po wystawieniu piłki przez Aleksandra Głowackiego. Jak na drużynę, która otarła się o podium to dość skromny wynik, tym bardziej, że dodatkowe 4 gole były jak najbardziej w zasięgu Rekruterów, szczególnie jeżeli wykorzystaliby takie momenty jak np. widowiskowy rajd Kamila Komorowskiego w 16. minucie.
Ostatnie 20 minut wypadło o wiele lepiej pod względem ilości piłek wyciąganych z sieci, jednak nawet wtedy wszystkie bramki padły w końcowej fazie spotkania. Przez chwilę wydawało się, że Rekruterzy odzyskali zapał do gry po dwóch golach Kamila Komorowskiego zdobytych w kilkudziesięciosekundowym odstępie oraz jeszcze jednej bramce Igora Pekałowskiego, jednak w końcówce wreszcie odpowiedzieli Księgowi - dwa równie szybkie trafienia zapakował Dariusz Szymańczyk, jednak ostatnie słowo należało do Kamila Komorowskiego, który swoją bramką na dwie minuty przed końcem spotkania ustalił finalny wynik na 5:2.
Plusy:
- brak przewinień po stronie Księgowych
- Granatowi przebudzili się w końcówce spotkania
Minusy:
- przez większość czasu tempo spotkania, delikatnie mówiąc, nie porywało
Zawodnik meczu: Kamil Komorowski [HRK S.A.]
Hat-trick i asysta - nie da się ukryć, że to najskuteczniejszy zawodnik zwycięskiej drużyny.
