Zwrot podatku
Określając jednym słowem rezultat spotkania ELIT V Ligi pomiędzy GOLDEN TULIP, a CRIDO Taxand należałoby szukać w słowniku synonimów wyrazów bliskoznacznych do "pobicie", "napad" czy "demolka", ponieważ Tulipany zostawiły po Podatkowcach kurz, pył i spaloną ziemię, nie zatrzymując się nawet na chwilę (naprawdę, nie którzy zawodnicy zatrzymywali się dopiero w momencie zejścia na ławkę rezerwowych).
W trzeciej minucie wynik po podaniu z rzutu rożnego otworzył Kuba Goliński i od razu było wiadomo kto będzie przeważał w tym meczu, a kto będzie się rozpaczliwie bronił. Pomarańczowi średnio mieli pomysł na to, z której strony ugryźć przeciwnika, więc już w 10. minucie doczekało się kolejnego uderzenia. Z rożnego znowu dośrodkował Karol Rżysko, piłkę przed polem karnym na lewą nogę przełożył sobie Mateusz Walaszek i załadował w okno. Trzy minuty później, gonga przeciwnikom wypłacił sam zainteresowany, czyli blond włosy Karol kończąc bramką piękną indywidualną akcję. Nie minęły trzy minuty, a do rezultatu dwie bramki dorzucił Bartosz Cieszento. Druga bramka zasługuje na szczególną uwagę, gdyż padła po przyjęciu na klatkę tyłem do bramki (!), obróceniu się z piłką w powietrzu (!!) i uderzeniu z woleja pod poprzeczkę (!!!). Weltklasse. Chwilę przed przerwą Kuba Goliński dorzucił jeszcze jedną bramkę, i było pozamiatane.
Prawdopodobnie Hotelarze byli tak rozpędzeni że nie zauważyli: wyniku, gwizdka na przerwę i samej przerwy więc po wznowieniu gry ruszyli do kolejnego ataku, który natychmiastowo przyniósł rezultat. Tym razem z gola mógł się cieszyć Karol Rżysko, zajmujący na boisku mniej więcej 12 różnych pozycji i znajdujący się na nim dosłownie wszędzie. Sześć minut później mógł sie cieszyć z kolejnego gola. Cieszyć może fakt, że Granatowi bardzo pilnowało się w obronie, nie skupiając się tylko na demolowaniu przeciwnika. Nie było mowy nawet o momencie dekoncentracji. Przed zakończeniem spotkania wynik podwyższyli jeszcze Kuba Goliński i Karol Rżysko. Ekipa CRIDO Taxand dała sobie jednak chwilę radości, gdy dosłownie na sekundy przed zakończeniem spotkania w wyniku kontrataku bramkę zdobył Kamil Karamański. Było to jednak tyle jeśli chodzi o osiągnięcia podatkowców w tym spotkaniu.
Plusy:
- stałe fragmenty gry w wykonaniu Tulipanów - Aż trzy bramki padły po rzutach rożnych. Widać było że ten element był ćwiczony (chociaż wszyscy zawodnicy stanowczo temu zaprzeczają) i sprawdza się doskonale
- zaangażowanie zwycięskiej ekipy - Nawet przy dwucyfrowym wyniku było im ciągle mało i dążyli do strzelenia kolejnej bramki, jednocześnie pilnując obrony i czystego konta
Minusy:
- ofensywa CRIDO Taxand - Być może szybko stracona bramka podcięła im skrzydła, ale Pomarańczowi nie wyglądali dzisiaj jak drużyna, która może zagrozić w jakikolwiek sposób rywalowi. Oby w kolejnym meczu wyglądało to lepiej, bo inaczej szykuje się ciężka jesień dla sympatycznych Podatkowców
Zawodnik meczu: Karol Rżysko [GOLDEN TULIP]
Cztery gole, dwie asysty, bieganie z jednej linii do drugiej, doskonałe stałe fragmenty gry, umiejętność przebywania w więcej niż jednym miejscu na boisku na raz, a gdybyśmy poprosili, prawdopodobnie w międzyczasie żonglowałby nożami i śpiewał serbskie piosenki ludowe. Prawdziwa maszyna, jeden z najważniejszych autorów dzisiejszej wygranej.
